*
Dodane 2010-08-10 17.00 , komentarzy 2

Nie zabiorą prawa jazdy za jazdę rowerem po pijaku

Zakaz prowadzenia roweru, a nie jak do tej pory samochodu ma grozić pijanym rowerzystom z prawem jazdy.

Obecnie za jazdę rowerem po spożyciu alkoholu można stracić uprawnienia do prowadzenia wszelkich pojazdów. Ma się to zmienić. W sejmie nowelizowane są zapisy kodeksu karnego. Jeżeli zmiany wejdą w życie, kierowcy nie będą mogli jeździć tylko pojazdem, w którym popełnili dane przestępstwo. Projekt ustawy powstał w Senacie i zakłada łagodniejsze traktowanie pijanych rowerzystów.

Jedno piwko to nic wielkiego


Joannę i Łukasza zastaliśmy w jednym z ogródków piwnych na ulicy Piotrkowskiej. Przyjechali tam na rowerach. Nie ukrywali, że zdarza im się wsiąść na rower po alkoholu. Między innymi dlatego chcieli wypowiedzieć się anonimowo. - Czasami zdarza mi się wsiąść na rower po piwie, ale nigdy nie jest to tak, że piję na umór - śmieje się Łukasz. - Uważam, że te zmiany mogą być dobre. Myślę, że nie powinni zabierać od razu prawka, tylko przykładowo zabrać rower i oddać go następnego dnia, albo spuścić powietrze z kół - ocenia. Joanna przyznaje, że nie ma prawa jazdy, ale zaznacza, że zna się na przepisach ruchu drogowego. - Mi też się zdarzyło jechać po piwie, co w tym złego? - zastanawia się. - Słyszałam, że nawet po pijaku nie wolno prowadzić roweru, ale ja się nie upijam - tłumaczy.

Dla niektórych łodzian, jazda rowerem jest pracą zarobkową. Chcący zostać anonimowym rykszarz z Piotrkowskiej, mówi by nie robić z tego patologii. - Nie raz jest tak, że sobie gdzieś tam cztery, pięć godzin wcześniej wypiję piwko, bo jest gorąco, czy z innych powodów, a potem wyjadę. Jeżeli to jest jakiś mały odsetek to nie róbmy z tego patologii - przekonuje. Po chwili dodaje, że jak idzie się bawić to następnego dnia odpuszcza sobie pracę, bo nie chce się stresować, czy ma alkohol we krwi. Zmianę przepisów komentuje w ten sposób - Uważam, że jak ktoś ma pić to będzie pił. Ludzi się nie zmieni zakazami. U nas jest mentalność taka, a nie inna. My jesteśmy Słowianami, Polakami, tego się nie wypleni - śmieje się rykszarz.

Pijani rowerzyści przyczyną wielu wypadków


Policja zauważa, że pijani rowerzyści często przyczyniają się do wielu wypadków drogowych, które zazwyczaj kończą się dla nich tragicznie. - Niestety większość rowerzystów podchodzi do tego z małą dozą rozsądku - mówi Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Uważają, że po jednym, czy dwóch piwach wypitych, mogą w pełni prowadzić rower, tak aby panować nad nim i w odpowiednim czasie reagować. To gubi te osoby - ocenia. Zaznacza, że tradycyjnym wytłumaczeniem rowerzysty, któremu badanie alkomatem wskazało spożycie alkoholu jest - "Panie władzo, wypiłem jedno, góra dwa piwa".

W miniony weekend (6 - 8 sierpnia) na terenie województwa łódzkiego, policja zatrzymała 40 nietrzeźwych rowerzystów. Jak zaznacza Kącka, były to osoby, które kwalifikowały się do zabrania prawa jazdy.

Zmiana przepisów jednak nie gwarantuje, że za jeżdżenie rowerem po alkoholu kierowca nie straci prawa jazdy. Sędziowie będą mieli więcej swobody, ale w szczególnych przypadkach będą mogli orzec także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To, czy dana osoba będzie łagodniej potraktowana przez sąd, będzie zależało od okoliczności zdarzenia.

Zmieniany art. 42 par. 2 kodeksu karnego pozwala łagodniej traktować także rowerzystów po zażyciu narkotyków czy takich, którzy np. uciekli z miejsca wypadku. Przepisy te wejdą w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Czytaj także:
- Latem Łódź ma być czysta, a zimą odśnieżona
- Segway - wysoka cena za oryginalny pojazd przyszłości



Zobacz też na MM Łódź




X

Miejsce
w rankingu
Konrad Ciężki

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

jnt123 jnt123
i bal trwa dalej 2010-08-12 08.01

Pijani rowerzyści to plaga. I to oni są najbardziej poszkodowani w spowodowanych przez nich samych wypadkach. Pijany na przystanku trafia do Izby lub na Komisariat, pijany rowerzysta jedzie dalej. Mądre?

Miszcz Gość
~Miszcz
ta, jasne 2010-09-28 11.40

drogi nawandzie, pijany na przystanku trafia do Izby, i na drugi dzień jest wypuszczany, pijany rowerzysta nie jedzie dalej, ponieważ policja nie pozwoli mu na kontynuowanie jazdy, oraz ma sprawę w sądzie za którą w myśl 178a paragraf 2 kk:
"podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

Dodaj swój komentarz: