*
Dodane 2014-01-15 16.00 , komentarzy 1

Mariusz Trynkiewicz wychodzi na wolność. Czy uda się zatrzymać go za kratkami? [wideo]

11 lutego "Wampir z Piotrkowa" zakończy odbywanie kary 25 lat pozbawienia wolności za zamordowanie trzech chłopców. Specjalnie uchwalona ustawa ma sprawić, że z więzienia trafi prosto do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego.

11 lutego Mariusz Trynkiewicz zakończy o...

Autor: stopklatka TVN 24/X-news

Mariusz Trynkiewicz przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Rzeszowie-Załężu. 11 lutego zakończy odbywanie kary i będzie mógł wyjść na wolność. Rozmaite organy państwowe toczą więc wyścig z czasem. Chcą znaleźć środki prawne, które pozwolą zatrzymać go w zamknięciu. Nie będzie to łatwe, bo piotrkowianin został już przecież raz  prawomocnie skazany za przestępstwo.

Pod koniec lat 80. Trynkiewicz był nauczycielem wychowania fizycznego w jednej z piotrkowskich szkół. W wakacje 1988 roku zwabił do swojego mieszkania trzech chłopców, których przypadkowo spotkał na miejskim basenie. Zabił ich z zimną krwią zadając każdemu z nich kilkanaście ciosów nożem. Następnie wywiózł ich zwłoki do lasu i podpalił. Zwęglone ciała odkrył kilka dni później przypadkowy grzybiarz.

Podczas procesu "Wampir z Piotrkowa", jak nazwała go ówczesna prasa, wypowiedział przywoływane do dziś słowa, że po wyjściu z więzienia będzie nadal zabijał. We wrześniu 1989 roku Trynkiewicz został skazany przez Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim na karę śmierci. Jeszcze w tym samym roku Sąd Najwyższy zamienił ów wyrok na 25 lat pozbawienia wolności. Obowiązywało wówczas moratorium na wykonywanie kary głównej.

- W tamtym stanie prawnym nic więcej nie można było zrobić – ocenia dr Aldona Nawój-Śleszyński z Katedry Zakładu Nauki o Karze i Środkach Penalnych Uniwersytetu Łódzkiego. - Rozwiązaniem byłoby wprowadzanie kary dożywotniego pozbawienia wolności albo przyjęcie takiej regulacji jaka jest w obecnym kodeksie (umieszczenie sprawcy w zakładzie zamkniętym – przyp. red.) Tego jednak nie uczyniono.

Trynkiewicz odbywał karę w areszcie śledczym w Łodzi oraz w zakładach karnych w Strzelcach Opolskich i Rzeszowie. Ma obecnie 52 lata. Kilka lat temu wystosował pisemną prośbę, aby przedstawiciele służby więziennej nie udzielali informacji na jego temat opinii publicznej.

 

Dopiero w styczniu 2014 roku sam skazany przerwał milczenie odpisując dziennikarce Polsat News, Agnieszce Zalewskiej. W liście przekonuje, że jest innym człowiekiem niż 25 lat temu. - W celi pracowałem nad sobą. Odbyłem 12-miesięczną intensywną terapię. Robiłem wszystko, by spędzić aktywnie ten okres pracując nad sobą. Jakoś nikt tego nie przedstawia od tej strony. Dlaczego? - pisał.


To właśnie z uwagi na Trynkiewicza parlament w ekspresowym tempie uchwalił tzw. specustawę Biernackiego. Zgodnie z nią można będzie poddać Trynkiewicza bezterminowej, przymusowej izolacji. Akt prawny wejdzie w życie 22 stycznia. Teoretycznie sąd może działać na jej podstawie już tego samego dnia. Procedura może ulec wydłużeniu, gdy skazany odwoła się od decyzji. Jest to prawdopodobne, gdyż przez 25 lat Trynkiewicz dobrze poznał mechanizmy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W 2012 roku złożył zażalenie na decyzję o skierowaniu go na przymusową terapię do Rzeszowa. 



 

1

Miejsce
w rankingu
Adam Tubilewicz

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

ojho Gość
~ojho
przeciw mordercy 2014-01-19 16.43

Czesc .W odpowiedzi na szum medialny kolo Mariusza Trynkiewicza posluchaj utworu przeciw mordercy i przeslij dalej hehe https://www.youtube.com/watch?v=ZQ-hbJ9IC7A

Dodaj swój komentarz: