Plusy i minusy dyskoteki z Jezusem w tle

Dodane 2009-11-24 12.03 , komentarzy 21 Kategorie: Foto , Wiadomości Miejsce: Łódź, Tagi: heaven, dyskoteka, katolicka, ewangelizacja, impreza, spiritual attack,
zobacz na mapie 51.7600860595703,19.4621295928955

Dyskoteka ewangelizacyjna - pomysł mający zachęcić młodych ludzi do Kościoła - spotkał się tak z pozytywnymi, jak i negatywnymi opiniami.

Heaven, dyskoteka ewangelizacyjna

Autor: Paweł Rogaliński

PLUS: Cel imprezy był głównie ewangelizacyjny. Jak mówi ksiądz Michał Misiak: - Chcemy przybliżyć młodych ludzi do Jezusa, do miłości.
Pomysł na nietypową inicjatywę narodził się w umysłach młodych ludzi podczas spotkania grupy oazowej i omawiania nowej ewangelizacji. Twórcy imprezy są więc jednocześnie jej odbiorcami, co niesie za sobą szereg innych zalet.

MINUS: Widoczny dylemat, który podzielił salę, to forma ubioru. Problem w szczególności dotykał kobiet. Część z nich założyła stroje eleganckie, odpowiednie do kościoła. Pozostałe ubrały się w minispódniczki i bluzki z dekoltem.



PLUS: Kościół nieustannie szuka nowych dróg kontaktu ze społeczeństwem. – Od lat ewangelizujemy na koncertach rockowych. Co roku jeździmy na Woodstock i tam bardzo aktywnie działamy – mówi ksiądz Misiak i dodaje: - Dla ludzi, którzy słuchają innej muzyki, mamy do zaoferowania tę właśnie dyskotekę. W lutym wyspowiadaliśmy 115 osób i odnotowaliśmy wiele nawróceń.

MINUS: Niestety, w przeciwieństwie do wielu innych wielkich muzycznych wydarzeń w kraju, pieniądze z dyskoteki nie zostały przeznaczone na cele charytatywne. Bilety kosztowały 15 zł i całość trafiła do kasy klubu.

PLUS: Jako jedna z nielicznych imprez w mieście, dyskoteka charakteryzowała się zakazem picia alkoholu i używania narkotyków, co pozwoliło wielu nieletnim na tłumne przybycie i dobrą zabawę.

MINUS:
Organizatorzy chwalili się również zakazem palenia papierosów, ale ostatecznie wyznaczono cały balkon klubu na palarnię dla młodzieży. Ponadto część uczestników zabawy piła alkohol jeszcze przed przyjściem na imprezę.

PLUS: W przeciwieństwie do innych dyskotek, głównie ze względu na nieletnich, zrezygnowano z puszczania sztucznego dymu. Ten mały, aczkolwiek istotny szczegół, pozwolił na zabawę w czystym powietrzu oraz uniknięcie przykrego zapachu ubrań i włosów.

MINUS: Obecność blisko 50 księży i wielu zakonnic nie zniechęciła grup gimnazjalistek przed niezwykle śmiałym zaczepianiem starszych kolegów. Już po kilku godzinach wiele par, porozkładanych na skórzanych kanapach, obściskiwało i całowało się bez najmniejszego skrępowania.



PLUS: Kościół w niezwykle kreatywny sposób pokazał swoją nową, liberalną twarz. Agnieszka, uczestniczka imprezy, mówi bez zastanowienia: - To fantastyczny pomysł! Można się jednocześnie pobawić i spotkać z Bogiem.
Aby nie wzbudzać kontrowersji, pozasłaniano wszelkie nieprzyzwoite rzeźby i plakaty.

MINUS: Na telebimach w klubie widoczne były tańczące, półnagie kobiety. Tuż pod wielkimi ekranami widniał zaś napis „Pan Jest Wielki”. Ta niechybna wpadka z nieodpowiednim teledyskiem trwała blisko 4 minuty.

PLUS: W niezwykle pieczołowity sposób zadbano o bezpieczeństwo uczestników zabawy. Ograniczona ilość biletów oraz specjalne zamówienie siedmiu autobusów MPK to zdecydowany atut inicjatywy.

MINUS: Nie wiedzieć czemu, niemal połowa napisów odnoszących się do dyskoteki ewangelizacyjnej była w języku angielskim. Obcokrajowców na imprezie nie było, więc sens tego działania pozostaje do dziś okryty tajemnicą. Nie zadbano natomiast z równą dokładnością o przestudiowanie tekstów anglojęzycznych piosenek, gdyż wiele z nich odnosiło się bezpośrednio do seksu.

PLUS: Kolejną, niekwestionowaną zaletą "Spiritual Attack" było zapewnienie wielu atrakcji takich jak: taneczne show ze szkoły Wioli Fiuk, pokaz mody chrześcijańskiej "Spiritual Fashion" oraz przemowy gości specjalnych: Barbary Tatary (Miss Polonia 2007) i za pośrednictwem nagrania wideo - Tomasza Adamka.

MINUS: Niektóre osoby o bardziej konserwatywnych poglądach poczuły się dotknięte pomysłem spowiedzi i modlenia się na dyskotece. Przytaczając wypowiedź Pauliny, 21-letniej studentki: - Nie sądzę, aby był to dobry pomysł. Kościół ma być miejscem ciszy i refleksji, a dyskoteka zabawy i podrywu. Nie można łączyć tych dwóch miejsc.

PLUS: "Spiritual Attack" to kolejna, wielka inicjatywa promująca Łódź jako miasto różnorodności, kultury oraz wielkich imprez i festiwali. Mająca duży rozgłos medialny dyskoteka, z pewnością przyczyni się do wzmocnienia kandydatury Łodzi w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

MINUS: Nielegalna forma promocji dyskoteki spowodowała protesty wielu mieszkańców miasta i opisana została przez łódzkie gazety jeszcze w październiku. Jak mówi zamieszkała na ul. Piotrkowskiej Pani Kazimiera:  - Wymalowali cały chodnik tymi sercami. Chuligani.

Jak widać, dyskoteka ewangelizacyjna w Łodzi to wydarzenie nietuzinkowe o niezwykle wyraźnym i nowatorskim charakterze. Pomimo wielu niedociągnięć i licznych kontrowersji, inicjatywa idealnie wpasowuje się w różnorodną i wielokulturową Łódź. Jak podsumował to wydarzenie uczestnik imprezy Konrad: - Jestem bardzo zadowolony. To jedyna forma dyskoteki na którą chodzę i mam nadzieję, że będzie organizowana częściej.
zgłoś nadużycie
Komentarze
atakiezdjecia atakiezdjecia
Miss Polonia to 2009-11-24 13.13

Barbara TATARA

R R
yy 2009-11-24 23.05

gdzie sie podziały dwa poprzednie komentarze?!

mcnamara mcnamara
oj... 2009-11-24 23.11

pan tzw. redaktor się zdenerwował i usunął komentarze?? oj nieładnie...komentarzy się nie usuwa tylko na nie odpowiada...cóż za brak profesjonalizmu!!! a z Kazimierą może nie miałam racji??

R R
w ogóle jakim prawem? 2009-11-24 23.16

co to było, złamanie regulaminu?? To były cytaty z tekstów! to jest już gruba nieprzyzwoitość..... co to w ogóle ma znaczyć?

mcnamara mcnamara
:P 2009-11-24 23.19

Ponawiam komentarz usunięty przez nie wiem kogo, może wrażliwego redaktora…

„Jak mówi mieszkanka osiedla, Kazimiera” to z tekstu o rondzie Inwalidów; „grzmi pani Kazimiera, matka 15-letniego Adama.” to z tekstu o vacie na szkolenia językowe; „Jak mówi zamieszkała na ul. Piotrkowskiej Pani Kazimiera” to z tekstu o dyskotece….

Widać imię Kazimiera bardzo jest w Łodzi popularne…a może jakieś inne imię pan „zapożyczy”??

Radzę nie usuwać tego komentarza, mam to w Wordzie i będę wklejać do bólu, albo do momentu pańskiego uzasadnienia użycia tego samego imienia w trzech z czterech zamieszczonych przez pana artykułach!

Jacek Suliga Jacek Suliga
ja nic nie usuwałem 2009-11-24 23.20

Być może autor coś usuwał ja pół komentarza z mmki nie usunąłęm użytkownika

Jacek Suliga Jacek Suliga
piszę o tym 2009-11-24 23.21

dlatego bo ja się świecę jako redaktor

R R
i ja ponowię.. 2009-11-24 23.30

"Brawo macnamara! :) Kazimiera grzmi, Kazimiera radzi, Kazimiera nigdy Rogalińskiego nie zdradzi ;)" ....

WildWind WildWind
:) 2009-11-24 23.54

Nie wszystkie, ale wiele `minusów` nie było do obejścia. Jeżeli ludzie pili przed imprezą, a nie zostało to wyłapane, to niestety ich wybór ,bo to oni nie skorzystali z piękna tej imprezy. Organizatorzy dali pomysł, i narzędzie do takiej zabawy, a jak wykorzystali to ludzie to już ich wolna wola. Wiele osób przyszło z ciekawości, wiele z wewnętrznej potrzeby. Byli i tacy, którzy przyszli wyłącznie dla oceniania i krytykowania takiej formy zabawy. Każdy może mieć swoje zdanie co do spowiedzi, co do wyciszenia, ale to zdanie nie może zamykać drogi ludziom, którym nie zawsze po drodze do Kościoła, i którzy wciąż szukają, bo może akurat przyjdą tylko z ciekawości na taką imprezę, a wyjdą z wielkim doświadczeniem miłości. Warto próbować docierać do ludzi na różne sposoby bo i ludzie są różni. Nie za wszelką cenę oczywiście.

M_onika M_onika
Pani Kazimiera 2009-11-25 00.34

Witajcie,
Jestem siostrą owego autora co się tak okrutnie na nim mścicie, że trzeci raz użył tego samego imienia...
Przykro mi, ale Pawła dziś i jutro nie ma więc nawet nie może odpowiedziec na komentarze. Ponieważ to mój brat i byłam z nim na tej imprezie, chciałabym parę rzeczy sprostować. Po pierwsze to zawsze jak ma coś do napisania, wiadomo, zbiera materiał. Byliśmy razem na dyskotece, więc częściowo ja robiłam zdjęcia, częściowo on, pytaliśmy o opinię około 20 osób. Wierzcie mi, ludzię chętnie się wypowiadają na temat takich "nowości". Niestety najlepszy tekst wypowiedzi był kobiety, około 50-60 lat i jak na złość, miała na imię Kazimiera. Czytam każdy tekst brata po parę razy, bo czasem poprawię błąd (jestem filologiem więc mi wolno :)), a czasem mam jakąś sugestię czy pomysł. Uwierzcie mi, że wiem z kim przeprowadza wywiady, bo czasem razem je odsłuchujemy, dużo rozmawiamy na temat opinii ludzi czy komentarzy. No i niestety niefortunnie tak się złożyło, że przytrafiła nam się trzecia z kolei Pani Kazimiera. Rozmawialiśmy co z tym zrobić i plan był prosty: zmienić na jakąś Bożenę, Bogusławę, Krystynę czy jakąkolwiek inną. Ale w sumie jak to przemyślałam, powiedziałam mu, że po co?? W sumie trudno. Nie często zdarza się takie imię, ale akurat się zdarzyło i już. Żadna tragedia. A ludzie naprawdę na tyle chętnie się wypowiadają, że nie trzeba ich sobie wymyślać ani ich wypowiedzi. Uwierzcie mi, że jeszcze chcą sobie zdjęcie robić (które im robimy przeważnie), bo mają nadzieję, że się gdzieś pojawi. Oczywiście czytelników to nie obchodzi jak dana osoba wygląda, tylko co mówi, a to jest duuużo ciekawsze niż jakikolwiek wymyślony cytat, uwierzcie mi. Ludzie mają przeróżne pomysły.
Jeszcze tylko mam prośbę, naprawdę, jak Wam się tekst podoba, to napiszcie, że jest ok, jak nie, to napiszcie co, a nie róbcie gigantycznych debat i ośmieszania innych bo imię się powtórzyło. No trudno, tak się zdarzyło, że akurat trzy osoby się takie wypowiedziały. A ważniejsze jest to, ze wypowiedzi są autentyczne, a artykuł obiektywny tak bardzo jak się tylko dało.
Pozdrawiam Was wszystkich i mam nadzieję, że przeczytacie jeszcze nie jeden tekst brata i że go skomentujecie, bo ON PISZE DLA WAS! I napewno ważne jest dla niego to, żeby się Wam podobało :) A ja z przyjemnością wszystkie czytam. Mam nadzieję, że Wy też. Pozdrawiam raz jeszcze i dobranoc :)

R R
a to dziwne 2009-11-25 01.00

bo "brat" był online w chwili pisania i skasowania komentarzy. Ale grunt, że filolog czuwa, bo co my tu możemy wiedzieć... a w bajkę o Kazimierze nie wierzę! :)

Oliwia Piotrowska Oliwia Piotrowska
Szanowni Państwo 2009-11-25 07.37

Paweł Rogaliński nie ma uprawień moderatora i tak jak nikt z Państwa nie ma fizycznej możliwości skasowania komentarzy.

Nie wiem, kto i z jakiego powodu usunął komentarze, niemniej, przepraszam za ten fakt i obiecuję, że porozmawiam o tym z Redakcją MM.

mcnamara mcnamara
Dziękujemy pani Oliwio... 2009-11-25 10.25

dobrze, że ktoś stoi na straży :)

a swoją drogą nie uważa pani, że ta "obrona" brata jest trochę żenująca? skoro pan mianuje się dziennikarzem to chyba powinien sam umieć odpowiedzieć na zarzuty, w profilu widzę, że pan swoją przyszłość wiąże z polityką, a jeśli przytrafi mu się stanąć przed komisją śledczą, to też siostrę wyśle?

Strol Strol
dyskoteka z Jezusem? 2009-11-25 11.06

Artykuł sam w sobie profesjonalny natomiast co do samej IMPREZY zwykla profanacja i nietakt!

Macio Macio
Nie myło pijanych na imprezie 2009-11-25 11.44

"Ponadto część uczestników zabawy piła alkohol jeszcze przed przyjściem na imprezę".
Ci którzy piuli alkoholiu zatrzymywani przy wejściu i poddawani badaniu alkomatem. Nie było zatem ludzi na dyskotecepod wpływem alkoholu.
Po za tym impreza była SUPER!!!

ajot ajot
:) 2009-11-25 11.44

a ja przypominam wszystkim redaktorom i moderatorom, że żeby usunąć komentarz spod SWOJEGO tekstu NIE TRZEBA mieć uprawnień admina/moderatora.

mcnamara mcnamara
hmm... 2009-11-25 11.53

no to jak jest w końcu z tym usuwaniem? i kto sobie zakpił z użytkowników?

baranek baranek
... 2009-11-25 12.29

to ja się nie dziwię, że ludzie pouciekali z tej redakcji, jak takie jaja się dzieją nawet w stosunku do czytelników...

Paweł Rogaliński Paweł Rogaliński
Wyjaśnienie od autora 2009-11-25 16.09

Ponieważ pojawiają się opinie poddające pod wątpliwość moją wiarygnodność jako dziennikarza, pozwoliłem sobie umieścić w internecie pliki audio z nagranymi przeze mnie wypowiedziami moich rozmówców. Jeśli macie jakieś wątpliwości, że faktycznie rozmawiałem z ludźmi, by stworzyć ten materiał, zapraszam do odsłuchania rozmów - są pod adresami
http://tiny.pl/hx5qk
http://tiny.pl/hx5q2
http://tiny.pl/hx5qs
http://tiny.pl/hx5q6

Przepraszam również za zamieszanie związane z usunięciem komentarzy. Pozdrawiam.

Karaoke Karaoke
Filipian 1:18 2009-11-25 20.43

"Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus był zwiastowany, czy obłudnie, czy szczerze, z tego się raduję i radować będę." Filipian 1:18

Hmmm... Myślę, że ksiądz ktory zorganizowal cala impreze bardzo dobrze zna ten fragment z Biblii... jezeli ktos mysli ze impreza nie powinna byla suie odbyc to w sumie sprzeciwia sie temu co Pismo mowi na ten temat - WSZELKIMI SPOSOBAMI! Jezeli ta dyskoteka ewangelizacyjna pomogla chociaz jeden osobie w poznaniu Boga to bylo warto - a z tego co wiem 300 mlodych ludzi przyjelo Jezusa do swojego serca! Czy to nie jest wspaniale?:) Jak - powiedzcie mi jak w inny sposob w innych okolicznosciach mogloby sie to stac??
Bylam na imperezie, widzialam dziewczyny w krotkich spodniczkach i calujace sie pary ALE...
widzialam tez mlodych ludzi modlacych sie i placzacych ze szczescia!! jezeli tez tam byles i widziales tylko te pierwsze rzeczy to... wspolczuje! bo nie widziales czegos wspanialego - CUDU..

pozdrawiam wszystkich ktorzy tak jak ja wspaniale sie bawili:)
oby wiecej takich imprez!!
pierwsza impreza na ktorej moglam oddychac normalnie!!!:D

Pozdro!!!

Ewangelista Ewangelista
"Szacunek" 2009-11-26 20.58

Karaoke zawsze podziwiałem ludzi ktorzy potrafią nie przeczytać artykułu a jednak wynaleźć fragmenty z Biblii i je zacytować układając przy tym całą historię o sprzeciwianiu się Pismu Świętemu...

Cytat z artykułu: "PLUS: Kościół nieustannie szuka nowych dróg kontaktu ze społeczeństwem."

Chyba oczywiste że jeśli jest to w kategorii PLUS to chyba raczej dobrze...

Dodaj swój komentarz:

Paweł Rogalińsk...

Paweł Rogaliński

X Miejsce w rankingu

Jestem dziennikarzem czasopism/portali krajowych i polonijnych. Odnośnie mojego wykształcenia, jestem studentem filologii angielskiej i stosunków międzynarodowych: nauk politycznych na Uniwersytecie Łódzkim. Moją przyszłość wiążę z polityką i dyplomacją, natomiast pisanie artykułów to moja pasja.