*

Pierwszomajowy zez

Dodane 2008-05-01 22.02, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Łódź Tagi: brak

Kiedy zamykam oczy czuję jak robi mi się zez, który wprowadza mnie w stan skupienia.

Kiedy kładę głowę na poduszce nie przejmuję się już niczym. Wypracowałam sobie takie odcięcie od spraw dnia. Nie było to takie łatwe, tyle się dzieje, ciężko „nie myśleć”. Bywa tak, to zależy od snów, że najprzyjemniejsze jest zasypianie. Nazwałabym ten stan lewitacją, kiedy to myśli wzlatują ponad ciało, w zasadzie ciała nie ma. Myśli błądzą jakby w majaku… I coś, jakby PODŚWIADOMOŚĆ, bawi się ze mną w berka. Niczym chochlik, znany ze swej złośliwej natury… Kiedy resztką świadomości udaje mi się złapać jakąś myśl zaśmiewam się w półśnie, jak dziecko, które coś odkryło, by za chwilę zasnąć na dobre i rano niczego nie pamiętać.

Dziś 1 maja. W Szklarskiej Porębie klimat jest raczej grubo turystyczny, nie świąteczny, ani zadumy. Dlatego od rana trzeba było się nagłowić gdzie spędzić ten dzień. Tak więc po śniadaniu powędrowaliśmy nad wodospad Kamieńczyka, później mnie zmorzyło i zrobiłam sobie drzemkę, żeby mieć wreszcie siłę na wieczorną konsumpcję czeskiego piwa ;-) Po południu zjedliśmy obiad w Jeleniej górze, w Sphinx’się – jedzonko najlepsze jakie można tu (w górskich kurortach) zjeść. Tutaj czuło się miejską atmosferę 1 maja. Na starym rynku imprezy, przed Urzędem Miasta była wystawa „Twarze jeleniogórskiej bezpieki”, przedstawiająca tajnych współpracowników, ich nazwiska, zdjęcia, akta śledcze… Ludzie spacerowali wśród kolorowych kamienic(z których słynie Jelenia Góra) i oddawali się nic nicnierobieniu. Było chill out’owo. Taka lekkość unosiła się w powietrzu…

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz: