Zebrałam kilka zdjęć, z kilku lat... To mile, kiedy jadąc przez miasto nagle natrafi się na taki ułamek historii... i odkrywasz, że to miejsce kiedyś żyło inaczej! Tam po niemiecku, gdzieś po rosyjsku, tu cukier, dalej fryzjer... i nie pstrokate, rażące w oczy, denerwujące... tylko reklamy zwykłe, napisy czarne a i tak wszystko było wiadomo... musze się przejść, zrobić zdjęcia znów, nim będzie za późno!
O dawnej reklamie...
- Nikt jeszcze nie skomentował

