Nie będę się rozpisywać na temat wszystkich możliwych dyscyplin i każdego występu Polaków w Pekinie, bo nawet nie mam czasu oglądać relacji. Ale są takie konkurencje, których nie mogę sobie odpuścić. A to wszystko z miłości do… siatkówki…
Moje zainteresowania oscylują głównie wokół siatkówki kobiecej i głównie na niej się skupię.
Dziś miałam swój pierwszy start olimpijski… Niestety tylko przed telewizorem… i z żalem patrzyłam na 3 sety meczu Polska-Kuba. Za to z radością na jeden… pierwszy… :).
Szczerze mówiąc, pomimo wielkiej wiary w dziewczyny, trudno mi było wyobrazić sobie przegraną Kubanek. Chociaż w pierwszym secie, Polki pokazały, że stać je na walkę i kto wie… może i wygranie całego meczu. Tak w kolejnych setach, chyba za bardzo się rozluźniły… a Kubanki obudziły i pokazały co potrafią. Chociaż, ani jeden, ani drugi zespół nie grał na 100% swoich możliwości. W meczu było kilka świetnych kombinacyjnych akcji – za co m.in. uwielbiam kobiecą siatkówkę…
W pierwszym secie sporo błędów w zagrywce i przyjęciu Kubanek… w trzech pozostałych setach… to raczej my pogubiłyśmy się w tych dwóch elementach…
Resztę refleksji… i ocenę poszczególnych zawodniczek pozostawię Wam… może ktoś się skusi… jeśli nie to będzie taki samotny mini blog…
Zapraszam do komentowania…
A… nie napisałam najważniejszego przyjmując założenie, że wszyscy znają wynik meczu POLSKA-KUBA 1:3
Zapraszam również do dyskusji na temat innych dyscyplin, występów naszych sportowców… Piszcie o wszystkim co Was interesuje…
Za wszystkich naszych reprezentantów bardzo mocno trzymam kciuki!!!
P.S. A w nasze siatkarki oczywiście wierzę… i muszę się gdzieś załapać na transmisję poniedziałkowego meczu z Chinami . Forza biało-czerwone!!!!!!!!
Mini blog olimpijski...
Marta Roszkowsk...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 540
- Wpisów na blogu: 10
- Komentarzy: 265
- Miejsc na mapie: 210


Wakacyjne YoYo!
nawet jeśli siatkarki nie daj boże wcześnie odpadną, to zostają jeszcze chłopy.
Szkoda, że nie gra reprezentacja Rumunii:(
na razie do przodu :-) i oby tak dalej...
A za dziewczyny trzymamy mocno kciuki...
Zróbmy petycję, by siatkówka ograniczała się do jednego seta:/
Nie zawsze jest możliwość śledzenia w tv relacji sportowych, ale to nie powód do zmartwień. Poczciwe radio wybawi z opresji. Dziś słuchałam sprawozdania z eliminacyjnego wyścigu Otylii. Wciągnęło mnie bez reszty, aż nie mogłam skupić się na pracy, bo całym sercem i uchem byłam w Pekinie:). To było naprawdę "obrazowe słuchowisko". A co do siatkarek, to też nie załamujmy rąk, dziewczyny nadal są w grze. Do przodu POLSKO!:)
i jeszcze usłyszą wszyscy o naszych wspaniałych sportowcach :)