Ulica Legionów (Obrońców Stalingradu). W chwili obecnej jest moim zdaniem jedynym jeszcze miejscem w naszym mieście, gdzie zachował się "duch" minionych epok. Niech ul. Piotrkowska pozostanie sobie "wizytówką", na którą miasto nie ma żadnego pomysłu poza odnowieniem kliku fasad oraz sąsiadujących z sobą: banków, sklepów z odzieżą używaną oraz knajp.
Mam nadzieję że jeszcze długo nie zniknie z ulicy Legionów kostka brukowa, którą na Piotrkowskiej zastąpiono betonowymi klockami.


4 lata mieszkałem na legionów i zgodzę się z Twoją opinią.
Szkoda tylko, że im dalej od Gdańskiej robi się mniej przyjemnie.