...czyli kolejna awaria komunikacji miejskiej. Chodzą takie plotki, że jak miniesz tramwajem Kaliski to wszędzie dojedziesz. Za każdym razem wsiadając do tramwaju na skrzyżowaniu Retkińskiej - Wyszyńskiego powtarzam sobie te słowa. Było tak i teraz. Tym razem się nie udało.
Na wysokości bocianów tramwaj zatrzymał się a w środku zgasły wszystkie światła. Motorniczy grzecznie poinformował pasażerów, że nie ma prądu i poprosił o opuszczenie pojazdu. Znudzone codziennymi awariami miny pasażerów mówiły same za siebie.
Wyszedłem i ja. Była godzina 19:22 kiedy ekipa straży pożarnej oraz pogotowia technicznego zjawiła się na miejscu. Dzielni panowie w odblaskowych kamizelkach szybko ruszyli do działania.
Pan Zbyszek wraz z wnuczkiem wybiegli z pobliskiego wieżowca żeby obejrzeć to zwykłe dla Łodzian wydarzenie. Mała grupka ludzi szeptała między sobą: znowu!
MPK szybko na szczęście zorganizowało komunikację zastępczą, więc spokojnie wróciłem do domu.


a swoją drogą ciekawe ile awarii łódzkich tramwajów i autobusów dało by się naliczyć w ciągu roku :)
.. trzeba było skorzystać z aplikacji MODO!:)
Jakie profesjonalne podejście do tematu :-) Na Twoich fotkach nawet awaria nieźle wygląda :-)
akcja ratunkowa uwieczniona dla potomnych;D