Teatr Lalek Arlekin tradycyjnie na zakończenie roku kalendarzowego zaprasza dorosłych widzów na wieczór kabaretowy. 12 grudnia o godzinie 19:00 premierowo zostanie pokazana najnowsza szopka satyryczna - "Cuda, cuda ogłaszają…“ czyli Raj na ziemi. Wraz z aktorami, w rytm znanych przebojów, przyjrzymy się znanym osobistością, które w tym roku pojawiły się na pierwszych stronach gazet.
Znakiem firmowym szopek satyrycznych Arlekina są płaskie kukły, które w miejscach głów mają karykatury twarzy znanych z telewizji i gazet. W tym roku odnajdziemy wizerunki między innymi: pana prezydenta Łodzi - Jerzego Kropiwnickiego, agenta Tomka, Beatę Tyszkiewicz i takich wielkich Polaków jak Józef Piłsudski czy Fryderyk Chopin, który osobiście zagra "Etiudę rewolucyjną“. Cały wieczór kabaretowy odgrywa pięcioro aktorów - obok autora: Maria Sowińska, Małgorzata Wolańska, Pavel Kryksunou, Maciej Piotrkowski i Ewa Mróz. Każdy rok przynosi coś nowego, a na szklanym ekranie pojawiają się nie znani wcześniej bohaterowie dlatego treść kolejnych przedstawień jest zupełnie inna. Lekkość przedstawienia i specyficzny humor gwarantują widzom świetną zabawę. Ponadto codzienność ukazana z przymrużeniem oka staje się dużo sympatyczniejsza.
Konkurs:
Mamy dla Was podwójne zaproszenie na szopkę w piątek, 18 grudnia o godzinie 19. By wziąć udział w zabawie należy w komentarzu do tej wiadomości napisać, który z polskich polityków jest Waszym zdaniem najśmieszniejszy i dlaczego. Dodatkowo, na adres redakcja@mmlodz.pl wyślijcie maila z odpowiedzią na pytanie: kto jest reżyserem szopek satyrycznych w Teatrze Arlekin (w tytule koniecznie wpiszcie "Szopka satyryczna", nie zapomnijcie też o swoim MM-kowym nicku w treści wiadomości). Czas na odpowiedzi i komentarze macie do poniedziałku, 14 grudnia włącznie.
Redakcyjne jury wyłoni autora najciekawszego komentarza, który jednocześnie będzie znał odpowiedź na pytanie. Wytypuje także komentarze, które zajęły pozostałe 3 miejsca. Na ich autorów czekają zaproszenia do Pizzerii Da Grasso.
Szopka satyryczna w Teatrze Arlekin [konkurs]
redakcja
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1035
- Wpisów na blogu: 814
- Komentarzy: 473
- Miejsc na mapie: 332


To co wyprawiają politycy nie jest śmieszne ani oni sami nie są śmieszni, lecz żałości w swojej głupocie i dążeniu do własnych korzyści. Jeśli jednak miałbym wskazać najśmieszniejszego to mam kilka typów
Nelly Rokita - za bycie za a nawet przeciw. Za teksty, że bezpłodność można wyleczyć rozmową.
Donald Tusk - za zrobienie z hazardu grzechu narodowego, którego trzeba zakazać i za chęć bycia wszechwładnym
Jarosław Kaczyński - Układ widzę układ!
Ryszard Kalisz - jedyny bohater pozytywny pod względem humoru i dystansu do samego siebie. Jego "gorący" taniec w jednym z programów TVN (a może TVN24) rozbawił mnie do łez :)
reżyserem jest Tomasz Pietrasik
wychowano mnie w sposób, który nie pozwala bawić się kosztem osób publicznych - nie śmieszą mnie politycy. czasem tylko przerażają
pozdrawiam Redakcję, ochtam
wielbłąd się Wam wkradł w treści - przyglądamy się komu? czemu? osobistościOM. nie żebym była nieomylna, nie....
Postacią, która chwilami śmieszy mnie do łez, a chwilami autentycznie przeraża jest Prezes Jarosław Kaczyński. Dominujący bliźniak ma wyraźnie dyktatorskie zapędy, co widać najlepiej kiedy puszczają mu nerwy. Ma uśmiech bazyliszka a kiedy stara się być serdeczny i przyjazny, to aż strach się bać. Ale przy tym wszystkim jego wielkie ego kompletnie nie przystaje do niezbyt imponującej prezencji. Więc kiedy słucham jego płomiennych zapewnień, że nadzieją Polski jest PiS, lub PiS, no ewentualnie PiS i widzę na mównicy kogoś, kto ze swoim wzrostem wchodzi pod pachę innym posłom, nie ma konta bankowego, w życiu nie prowadził samochodu i nie wygląda na poliglotę, to jest to nieodparcie śmieszne. Śmieszności dodaje mu też kompletny brak poczucia humoru i dystansu do siebie. A jesli chodzi o poglada to bardziej na prawo jest juz tylko mur. Jednym słowem mamy lidera na miarę naszych czasów i obecnego sejmu.
PS. Jego poparcie dla Prezydenta Kropiwnickiego w sprawie referendum może okazać się dla tego ostatniego "pocałunkiem śmierci", który zapędzi jeszcze więcej Łodzian do urn 17 stycznia.
No jak dla mnie to najśmiejszniejszy jest Lepper ze swoimi magiczymi tekstami w stylu "Jak można prostytutkę zgwałcić?" I ten jego śmiech..Po prostu nie do powtórzenia. Przy czym jego wygląd sprawia, że jest jeszcze bardziej śmieszny. Ehh po prostu Lepper to Lepper.
Najsmieszniejszy to jest chyba nasz prezydent tyle wpadek jakie on zaliczyl to masakra...
zamiast wreczyć Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski Leo Beenhakkerowi to przekęcił imie i wręczał niejakiemu Leo Benhauerze...
Kolejna wpadka z imieniem psa: Irasiad xD
plus liczne przejezyczenia, wpadki, gesty i poziom jezyka angielskiego...
Dlatego uwazam iz ta osoba jest najbardziej komiczna ze wszystkich...
powinnismy sie wtydzic za nasza glowe państwa... przykład daje tragiczny...xD
Oczywiście Palikot-który potrafi mnie rozśmieszyć do łez.
Jego kolejne pomysly na afery są coraz bardziej zadziwiające, a sposób bycia wprost przezabawny.
Politycy nigdy nie śmieszyli mnie swoim brakiem kompetencji. No bo jak? Nie śmieszyli mnie także swoimi poglądami, wymowami na poziomie 6- latka. Nie śmieszyli mnie swoją walką o coś, czego sami nie potrafią do końca uzasadnić. Bardziej bawiły mnie tylko ich przejęzyczenia, wpadki i zachowanie przed kamerą. Najbardziej rozbawił mnie niesamowity Donald Tusk, który podczas kryzysu parlamentarnego, gdzie działy się wydarzenia ważne dla Polaków przebywał na Krecie, aby odpocząć po tak trudnych wydarzeniach w jego życiu. Żenada. Satyra. Ironia losu. Lecz jeśli potrafimy śmiać się z polityków, śmiejmy się także z siebie samych- to my wybieramy takich przedstawicieli naszego narodu.. "Życie to teatr", a politycy kojarzą mi się w nim niezdarnymi aktorami, którzy przygotowując się długi czas do swojej po(ważnej) roli, potykają się na scenie, niszcząc całą scenografię.
Uprzejmie informujemy, że właścicielka tego profilu wcale nie uważa, naszego Peronowego Mistrza Gosia za najśmieszniejszego polskiego polityka. Nie zgadzamy się również z opinią opisanej tu moniki99, że największy polew z tego polityka jest wtedy gdy usiłuje mówić na swoich krótkich nóżkach "inną wersję prawdy".
Aby w przyszłości pani Monika99 nie uważała naszego mistrza za tragicznie śmieszną postać uprzejmie prosimy o wręczenie jej jednej z nagród w tym konkursie. My dostaliśmy coś od Gosia, niech i Ona coś o Państwa dostanie ;p
=============
To mówiłam ja Monika99 - tylko, że mi się jaźń rozdwoiła ;p
Może to nieoryginalna opinia lecz trudno się nie zgodzić z fenomenem Jędrka Leppera. Jak wiemy to człowiek z charakterem i ten błysk w oku... Wiecznie dumna i wyprostowana postawa, jakby zanadto poduszek na ramionach marynarki, to człowiek, który marzy by znaleźć się w obliczu cesarza by... przejąć jego miejsce. To co najważniejsze dla mężczyzny-krawat, rozpoznawalny, rzucający się z oczy, przy czym prosty wręcz klasyczny i patriotyczny. Człowiek z ludu rozumie potrzeby ufających mu rodaków. Dokałdnie wyczesana grzywka w loczek. Człowiek wiedzący, że gdy się zarobi, trzeba to pokazać, trzeba o siebie dbać, porządne solarium pokaże, jak seksowny potrafi być mężczyzna. Szybko zrobił karierę, po czym należycie wykorzystał zdobyte fundusze na... samokształcenie. I chwała mu za to. Małe pomłki w wypowiedziach o łataniu dziury budżetowej. To nic, że sprzeczne z zasadami ekonomi. Przecież za jego czasów nie było przedsiębiorczości w szkole średniej. Od reformy edukacji to już inny ewenement...
Jak żem w tytule wspomniał na tytuł najśmieszniejszego polityka roku zasługuje Pan Kurski - dla dociekliwych ten z PiS-u.
Zreszta drugie tak "śmiesznego" o tym samym nazwisku nie ma.
No to idąc dalej śladem tego nazwiska oraz uzasadniając swój wybór stwierdzam, iż w tym oraz zeszłym roku miał on tyle wpadek, iż sam powinien zdecydować o zniknięciu ze sceny publicznej i dalszym nieośmieszaniu się.
Jego niezapomniane czyny w postaci wypowiedzi na temet "dziadka z Wermachtu" oraz rajdy - gdzie uzasadniał, iż "myśłał że to kolumna marszałka", mówią same za siebie.
Człowiek jest ten tak przesiąknięty jadem, iż podejrzewam że nawet na noworodka znalazł by stwierdzenie, że służył w SB albo nawet i kolaborował z samymi hitlerowskimi Niemcami.
Także mając nadzieje, że ujrzę tę postać w nasze łódzkiej szopce uprzejmie proszę o bileciki :)
Serdecznie pozdrawiam.
trudno mi wskazać jednoznacznie który z polityków jest najśmieszniejszy, ponieważ cała polska polityka czasami przypomina szopkę satyryczną... nie uważam by ilość wpadek jakie zaliczyli poszczególni politycy czyniło z nich śmiesznych....
ale...
jeżeli miałabym wytypować konkretnie jedną osobę, to chyba przed szereg wysuwa się poseł Palikot.
Dlaczego?
cóż... wszystko co robi w polityce wydaje się przemyślane przez niego i zaplanowane, nie jest śmieszny w negatywnym znaczeniu tego słowa, on jest śmieszny przez to, że dosadnie mówi o rzeczach, o których myśli przeciętny człowiek i w sposób, w jaki myśli przeciętny człowiek. Pokazuje, wytykając błędy, ale w taki sposób żeby zostały naprawdę zauważone. Śmieszy mnie to, ale w tym sensie że zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy... i zawsze się zastanawiam co jeszcze ten człowiek jest w stanie wymyśleć...
każda wpadka polskiego polityka nas śmieszy, ale śmieszy przez pewien, zwykle bardzo krótki okres czasu, dopóki nie pojawi się kolejna... a "wystąpienia" posła Palikota zapadają wszystkim w pamięć, bo są nietypowe, nietuzinkowe, inne, ale za to szczere do bólu.
Przy tym wszystkim słowo "najśmieszniejszy" - co chyba warte jest tutaj podkreślenia - nie musi mieć negatywnego wydźwięku. Dla mnie negatywne znaczenie słowa "śmieszny" może się równać po prostu ze słowem "żałosny", a przecież nie o to chodzi w tym konkursie...