Mamy dla Was jedno podwójne zaproszenie do Teatru Muzycznego na spektakl "All That Jazz Between Us". Żeby je wygrać, napiszcie w komentarzach, czym dla Was jest muzyka. Najciekawszą odpowiedź nagrodzimy.
Na odpowiedzi czekamy do 25 stycznia. Zwycięzców poinformujemy mailem.
Przedstawienie odbędzie się 27 stycznia o godz. 18.30 w Teatrze V6, na ul. Żeromskiego 74/76
All That Jazz Between Us - wygraj zaproszenie do Teatru Muzycznego
redakcja
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1035
- Wpisów na blogu: 814
- Komentarzy: 473
- Miejsc na mapie: 332


dla mnie jest lekarstwem na życie.. nie potrafię funkcjonować jak jest cicho... każdy dźwięk to jakaś muzyka... wiec jakoś się moje życie powoli toczy....
Muzyka jest dla mnie niczym natura. Otacza mnie w koło, powoduje u mnie zmienne emocje i tak jak natura często mnie zaskakuje wprowadzając czasem w zachwyt a czasem w głębokie przemyślenia...Ot chociażby pobyt latem na działce wśród mieniących się różnymi barwami kwiatów, zza których (czytaj w tle) słychać ciche dźwięki chilloutowej muzyki potrafi mnie skutecznie zrelaksować i dać energię na kilka kolejnych dni. Z kolei spacer jesienią po łódzkich parkach z słuchawkami na uszach, w których rozbrzmiewa spokojna poważna muzyka powoduje u mnie melancholię. Mogę więc śmiało stwierdzić, że muzyka jest nie tylko stałym elementem towarzyszącym mi w życiu, ale jest też czymś co pozwala mi patrzeć na świat z różnych perspektyw.
Muzyka jest czymś więcej niż tylko dźwiękami, muzyka jest moimi uczuciami i myślami.Muzyka jest dla mnie wszystkim. Jeśli najbliżsi mnie opuszczą, ona zawsze będzie przy mnie. Idealnie dopasowana do nastroju. Nigdy mnie nie zawiedzie, nigdy nie popełni błędu, nigdy nie zdradzi...co tu dużo mówić: jest moją przyjaciółką.Taką od serca i taką na zawsze. Wydaje mi się że świat bez muzyki nie istnieje. Uważam, że jest ona wszędzie, trzeba tylko umieć ją usłyszeć. Pewien poeta napisał kiedyś że "muzyka jest niebem z nutami zamiast gwiazd". Może użył tego porównania, dlatego, że muzyka dla niektórych jest równie piękna jak niebo w gwieździstą noc. Muzyka to nie tylko czyste dźwięki wypływające z instrumentów. Muzyka to np. śpiew paków, szelest liści. Nie ma życia bez muzyki, przynajmniej moim skromnym zdaniem.
Muzyka to lekarstwo na smutki.
Jest ze mną wtedy kiedy jej potrzebuję.
Daje mi odpręzenie.
Muzyka to ukojenie dla mojej duszy.
Muzyka to spokój mojego wnetrza.
Muzyka to moje całe zycie.
Muzyka jest dla mnie drugą rzeczywistością, gdyż tak jak rzeczywistość mnie otaczająca potrafi wprawić mnie w zdumienie, zachwyt, zadumę.
Muzyka jest też dla mnie czymś co potrafi dać mi radość i siłę. Jak wiele ona potrafi przekonałem się latem tego roku, gdy zachciało mi się samemu jechać do Kołacinka (na dinozuary) na rowerze (przez Andrespol i Brzeziny). O ile dojechać nie było problemem (choć już na ostatnim kilometrze ledwo jechałem), to powrót jak się okazało, mimo odpoczynku w Kołacinku, był nie na moje siły - w końcu licznik na rowerze wybił równo 40km w jedną stronę). Myślałem, że nie dam rady, ale włączyłem swoją empetrójkę, założyłem słuchawki na uszy (oczywiście tak by słyszeć co się dzieje wokół mnie) i ruszyłem. Było ciężko, ale dzięki pozytywnej, łatwo wpadającej w ucho muzyce (nie mam tu na myśli disco polo ;) ) dojechałem do domu. Muzyka sprawiła, że nie czułem się sam. Dała mi radość i siłę, dzięki której częściowo zapomniałem jak daleko od domu jestem i dzięki temu dojechałem...bo przecież sądzę, że nie tylko ja tak mam, że nawet gdy siły są to psychika często mówi, że już tych sił nie ma i nie ma jak wrócić do domu...Licznik wybił 80km...stanąłem pod domem. Po dziś dzień jestem przekonany, że gdyby nie muzyka to wycieczki nie skończyłbym o 16.30, a w nocy.
Odpowiedź jest prosta: wszystkim, co najlepsze. Pozwala mi się odprężyć i zapomnieć o niepowodzeniach. Przynosi ukojenie i relaks, a taniec pozwala mi wyrazić siebie. Życie bez muzyki jest uboższe o całą masę doznań, których dostarcza nam muzyka. Ponadto muzyka dla mnie to też szum morza, śpiew ptaków, a czasem po prostu cisza, cisza, której tak nieraz brak we współczesnym hałaśliwym świecie.
to chwila...
to moment, w którym wszystkie moje zmysły przeżywają ekstazę...
stymuluje mój organizm...
to barwy...
odrywa od rzeczywistości...
Jest dla mnie a raczej utowry muzyczne sa dla mnie opowiesciami zycziowych historii, opoiwiesciami zarowno o milosci, zdradzie jak i przyjazni, zyciu codziennym. Sa również dla mnie kopalnią złotych myśli. A muzyka sama w sobie jest tlem do tych opowieści, jest co nadaje nastrój zyciowym opowiescią. Muzyka poważna wbrew temu ze nie ma słów również jest dla mnie pewna formą opowieści, ale w tym przypadku opowiesc ta jest tworzona w naszej wyobrażni a muzyka jest podpowiedzią, drogowskazem dla naszych mysli. Nie każda muzyka jednak zalicza sie do tego rodzaju. Wiele wspólczesnych utworów nie ma zbyt głebokiego sensu, ten rodziaj muzyki jest dla mnie czyms do zabawy. Taka muzyka nadaje rytm ale nie ma nic wspólnego z chwilami refleksji.
muzyka jest nutka radosci w smutnym zyciu :)
Dla mnie muzyka (dobra muzyka) jest natchnieniem i dowodem na to, że ludzie potrafią stworzyć coś pięknego, co może wykraczać poza świat realny, materialny...i przenosić duszę jakby w inny wymiar.
Według Pani Gożdzikowej na ból głowy najlepsza jest Etopiryna a według mnie lepsza jest muzyka gdyż odpowiednio dobrana do rodzaju schorzeń pomaga zwalczań nie tylko ból ale i smutek i cierpienie.
Tak więc dla mnie myzuka jest jak apteczka pełna leków.
Muzyka to umilacz-poranka,
Fantastyczny dodatek do jazdy samochodem,
Doskonały relaks szczególnie w słuchawkach,
Wspaniałe tło do gotowania,
Najlepszy Wspomnienio-Utrwalacz (każdy ma przynajmniej jedną piosenkę która kojarzy mu się z określonym czasem i miejscem),
I najważniejsze twórca klimatu...
muzyka jest jak spełnienie wszystkich najskrytszych marzeń, to cudowne ukojenie dla mojego ucha, to oczekiwanie na nadchodzące szczęście, to te drobne radości, z którymi spotykam się na co dizeń w życiu, to dzielenie się tymi radościami z najbliższymi, to odpoczynek dla duszy, to chwila rozkoszy, ale i wyciszenia. Dla mnie trafniejszym pytaniem byłoby pytanie : Kim jest muzyka? Muzyka dla mnie to moja Najdroższa. Wszystkiego najlepszego w dniu imienin Gosiu :)
Muzyka jest mną, a ja jestem muzyką. Kiedy nie śpiewam głośno, nucę w myślach. Tupię nogą do rytmu nawet, gdy jest cicho. Śpiewam kiedy tylko mogę, to moja ulga, wybawienie. Odpływam, kiedy zanurzam się w nutowym strumieniu. Muzyka to moje spełnione marzenie, a Chopin jest moim kochankiem.
Nic i nikt nie potrafi się bawić moimi emocjami tak jak muzyka. Każdy styl, każdy utwór wywołuje u mnie odmienne uczucia. I nic i nikt nie potrafi tak pobudzać mojej wyobraźni jak muzyka. Każdy utwór wywołuje inne pejzaże, inne zdarzenia, wystarczy zamknąć oczy :)
Bo jazz nie rodzi się podczas picia mleka. :]
Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza.
Muzyka jest dla mnie wyrocznią i drogowskazem, gdy mam metlik w glowie i nie wiem co czynić- bo ona zawsze mi podpowie najlepsze rozwiązanie.
Jest też balsamem dla mojej duszy, gdy jest mi zle i smutno;
Jest przystanią, do ktorej wiem ze zawsze moge wrocic;
Jest moim przyjacielem, ktory nigdy nie zawodzi- bo zawsze mogę na nia liczyć;
Jest moim hobby i rozrywka- bo jest piękna, fascynująca, miła w obyciu i niezwykla.
Jest afrodyzjakiem, który pobudza moje zmysły;
Jednym slowem jest tym czym mozna okreslic tylko jednym slowem- "muzyką".
Budzę się rano - budzi mnie muzyka w radiu. Towarzyszy mi przy śniadaniu a potem w drodze na autobus. Między zajęciami nucę sobie ulubione melodie. Wracam do domu ze słuchawkami w uszach. Daję upust swej energii śpiewając pod prysznicem i przy myciu zębów. Kładąc się spać ustawiam budzik na ulubioną stację radiową. Czym jest dla mnie muzyka? Nieodzownym elementem życia codziennego, który nadaje barw i dodaje energii.
Muzyka jest dla mnie ucieczką w krainę łagodności i spokoju. Oderwaniem od rzeczywistości. Jest przyjemnością dla zmysłów.
0 strona