Żurawi w Polsce żyje zaledwie 5-6 tys. par. W okolicach Łodzi prawie się ich nie spotyka. W ubiegłym roku widziałem i zrobiłem zdjęcia lecących żurawi, ale tak na wprost, przed sobą, nigdy. A jednak w niedzielne popołudnie, para tych ptaków stała się celem mojego obiektywu.
Cel wyjazdu w teren był prozaiczny i jak zawsze związany ze zbieraniem materiału do olimpiady biologicznej. Stałem na ścianie niewielkiego zagajnika a na pobliskiej łące, spokojnie żerowały bociany. A wśród kilku białych, dostrzegłem parę innych ptaków. W pierwszej chwili myślałem, że to czarne bociany, bardzo rzadkie i niespotykane, z grupą bocianów białych. Jednak spojrzenie przez lornetkę wystarczyło, by chwycić za aparat. To nie były, niestety, czarne bociany, ale równie piękne, dostojne i prawie niespotykane żurawie.
Żurawie od dawna były przedmiotem niemal kultu religijnego. „ Starożytni uważali, że nad snem żurawia czuwają strażnicy i dlatego w czasie snu ma on jedną podkuloną nogę schowaną w piórach. To w niej miał trzymać kamień i kiedy zasnął, ten upadał na drugą nogę i budził go. Dlatego na średniowiecznych herbach i godłach żurawie widnieją z nogą trzymającą kamień i z podpisem Ut alii dormant, czyli aby inni odpoczęli. Klangor (głos) żurawi miał być odzwierciedleniem skarżenia się cierpiących dusz.W mitologii greckiej Tezeusz, po powrocie na wyspę Delos, wykonywał wraz z towarzyszami splecionymi ramionami "taniec żurawia" (gr. geranikos), naśladując skomplikowane ścieżki labiryntu. Przewodnik pociągał ich na stronę śmierci (w lewo) lub na stronę życia (na prawo). W Europie taniec ten przetrwał do XIX wieku i był wykorzystywany w rytuałach religijnych.W wierzeniach narodów słowiańskich żurawie pełniły rolę przewodników w wędrujących gromadach złożonych z różnych gatunków, znających dobrze drogi powietrzne i nadwodne. To ich piór i nóg miały czepiać się ludzkie dusze w wędrówce do zamorskiego kraju (zwanego Wyrajem, który miał się znajdować na końcu żurawiej drogi). Był wysłannikiem bogów. Podobnie Chińczycy uznawali go za przewodnika dusz zmarłych do Zachodniego Raju, a żuraw lecący w stronę słońca jest tam symbolem awansu społecznego”.
Jak mówi wikipedia : „Żuraw (Grus grus) – to gatunek dużego ptaka z rodziny żurawiowatych, zamieszkujący północną i środkową część Eurazji. Do niedawna można go było spotkać w całej Europie. W wyniku osuszania podmokłych lasów zniszczono jego lęgowiska i obecnie na południe od Bałtyku i na południu Europy występuje tylko wyspowo. Ciągły zasięg obejmuje Półwysep Skandynawski, północną Rosję i Azję aż po wschodnią Syberię. Wiosenne powroty w marcu i kwietniu, a jesienne przeloty we wrześniu i październiku. Zimuje na Półwyspie Iberyjskim, w zachodniej Azji i Afryce Północnej aż do Sudanu. Sylwetka żurawia jest wysmukła, wyprostowana. Jest większy od bociana i łatwo od niego odróżniany po długich, zwisających w kształcie pióropusza ozdobnych piórach na ogonie i grzbiecie. Są to wydłużone, pokarbowane lotki III rzędu. W upierzeniu godowym żuraw ma popielate upierzenie, końcówki skrzydeł czarne. Górna część głowy koloru karminowego, boki białe, czoło i przód długiej szyi czarne. Latem często wierzch ciała robi się brązowawy od wcieranego szlamu lub żelazistej wody torfowisk. Młode są brunatne bez plam na głowie i ozdobnych piór.Rozmiary żurawia to : długość ciała około 140 cm, rozpiętość skrzydeł do 240 cm., waga 5-6 kg. Podczas przelotów stada żurawi lecą w kluczach lub skośnych szeregach i wydają donośny głos zwany klangorem, przypominający głos trąbki. Jest on słyszalny w promieniu kilku kilometrów. Powstaje dzięki pętlowatej budowie tchawicy, działającej jak pudło rezonansowe. Żuraw odzywa się często, a w samym gnieździe inaczej – "grrk grrk". W locie wyciąga szyję i nogi podobnie jak bocian. Uderza skrzydłami powolnie, majestatycznie. Przy poruszaniu się po powierzchni ziemi ruchy ma płynne, powolne. Bardzo płochliwy i czujny”. I na koniec, nie bądźmy przesądni, ale żurawie odlatujące w prawo wróżą długie życie i to dobry znak. Moje odleciały, co widać na zdjęciach, właśnie w prawo. Gorzej byłoby, gdyby odleciały w lewo – to wróżba rychłej śmierci. Żurawie poleciały, a za nimi zerwały się również do lotu bociany. Los był dzisiaj dla mnie szczęśliwy.
Spotkanie z żurawiami
- Nikt jeszcze nie skomentował
nawand
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 24
- Wpisów na blogu: 49
- Komentarzy: 701
- Miejsc na mapie: 1

