Zaskroniec (Natrix natrix). Nie żmija, nie płaz, ale gad. Piękny na swój sposób i dość rzadko spotykany, ale występujący wbrew pozorom wcale nie tak rzadko. Po prostu mało widoczny, dobrze kryjący się osobnik. Ale czasami, zupełnie przypadkowo można stanąć z nim oko w oko na leśnej ścieżce.
Naturalnym środowiskiem zaskrońca są jeziora, dzikie podmokłe łąki, gdzie żyje dużo żab, które są jego głównym pożywieniem. Jest znakomitym pływakiem. Wędkarze, kajakarze, żeglarze widują go nawet na środku mazurskich jezior. Pływa także w rzekach – praktycznie każda woda pasuje temu pływakowi. Podobno nawet przydomowe oczko wodne też mu odpowiada, choć długo tam nie bawi bo albo ludzie go wyrzucą, albo ryb braknie i trzeba ruszać w poszukiwaniu pożywienia. Niespodziewane spotkanie może człowieka w pierwszej chwili przyprawić o palpitacje serca - tkwi w nas jakiś wręcz mistyczny strach przed wężami. Zaskroniec nie jest jadowity, nie jest żmiją. Łapie ryby, żaby, myszy. Jest niegroźny dla człowieka - ale należy podkreślić - jest niegroźny, co nie znaczy, że nie może ugryźć - broni się przed złapaniem i w ramach obrony gryzie. Więc po prostu lepiej go w ogóle nie ruszać. Zaskroniec jest dużym wężem. "Samica ma średnio 130 cm długości, ale podobno widywano osobniki osiągające 200 cm"(internet). Samce są mniejsze i co ciekawe, rzadziej widywane.
Miałem okazję spotkać zaskrońca 25 października, późnym popołudniem, w chłodny, ale słoneczny dzień, mierzył około 80 cm. Był zaniepokojony tym spotkaniem. Mała, martwa mysz leżąca obok mogła być jego dokonaniem, ale pewności nie mam bo tego nie widziałem. Jedyne co mogłem zrobić to kilka zdjęć i pozostawić w spokoju tego ciekawego gada, budzącego strach i wywołującego często okrzyk: ”Boże, żmija !”
Moje spotkanie z zaskrońcem
- Nikt jeszcze nie skomentował
nawand
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 24
- Wpisów na blogu: 49
- Komentarzy: 701
- Miejsc na mapie: 1

