Witam Was!
Od pewnego czasu używam starych szkieł z mocowaniem M42, czyli popularnego Zenita, muszę przyznać, że wspaniale sprawdzają się we współpracy z cyfrą, choć wymagają więcej umiejętności i pracy niż popularne autofokusy.
Zdjęcia są jednak tego warte, pięknie oddana kolorystyka, bardzo plastyczne i klimatyczne zdjęcia, niebawem sami zobaczycie, wrzucę kilka.
Liczę, że będziecie dzielić się ze mną waszymi doświadczeniami w tym względzie, może dzięki temu ktoś odkopie w domu jakieś fajne szkło.
Magia starych szkieł...
FoxFoto
X Miejsce w rankingu
- Wpisów na blogu: 15
- Komentarzy: 48
- Miejsc na mapie: 1


czekałem na taki wątek.
Sam ostatnio jestem żywo zainteresowany powyższą tematyką.
Nie oszukujmy się w czasach, gdy zabawa w ambitniejszą fotografie wydaje się sportem dla zamożniejszych użytkowników (głównie ze względu na cenę szkieł gdyż cena body jest relatywnie niska) odkurzone m42 wydają się stanowić kuszącą alternatywę.
Byłbym wdzięczny za podzielenie się informacjami o efektywności tego systemu w różnych zastosowaniach.
To, że stare obiektywy świetnie nadają się do macro i nieruchomych obiektów jest dość powszechnie znane.
Mnie interesowałoby ich ekstremalne użycie w sytuacjach, które mogą być dla nich ( i fotografa) problematyczne, jak: praca pod światło, fotografowanie koncertów, fotografowanie w kontrastowym oświetleniu (problemy z aberracją chromatyczną).
A także garść porad, od czego najlepiej zacząć „przygodę” z m42. oraz czemu warto kupić taki konwerter a nie inny ; )
Na początek zapewne zaczniesz od nieśmiertelnego Heliosa 58mm f/2.0, wzorowanego na szkle Karla Zaissa, wspaniała portretówka, o rewelacyjnej plastyce i kolorystyce, do tego piękny bokeh i delikatne, wręcz magiczne poświaty, gdy minimalnie przepalimy zdjęcie...
Niestety wadą jest praca pod światło, daje sporo mleka w całym kadrze...
Następnie będzie Industar 50mm f/3.5 i zapewne Mir 37mm...
A w jakim systemie pracujesz? Nie ma to wielkiego znaczenia przy wyborze adaptera, jedynie ma wpływ na łatwość obsługi aparatu przy zastosowaniu calkowicie manualnych szkieł.
By było łatwiej można pytania kierować na maila andrzej@foxfoto.pl
Aberracja nie zawsze jest problemem, może dawać ciekawe efekty, poza tym trzeba wiedzieć czego i gdzie szukać...
W moich szkłach jest znikoma, jedynym wyjątkiem był jakiś obiektyw 135mm f/2.8, tu aberracja ponawiała się przy kontrowym oświetleniu nadając mocno niebieską poświarę na kontrastowych krawędziach, co całkiem interesująco wyglądało.
Swoją drogą posiadam adaptery do systemów (wymieniam alfabetycznie): Canon EOS, Minolta, Nikon, Olympus 4/3, Pentax, Samsung, Sony.
Fotografia dąży do ideału komputerowej grafiki i na odwrót.
W coraz większej ilości tzw. rendererów (programów do generowania obrazów w grafice 3D) pojawiły się urocze suwaki do generowania sztucznej aberracji, dysorcji, odblasków i flar ; )
Jednak aberracja a szczególnie fiolet w konarach drzew jest dla mnie czymś odstręczającym przywodzącym na myśl efekty fotografowania małpką ; )
Akurat właśnie szukam tele w zakresie 135mm z podobnym światłem ; )
Czekam na obiecane sample, miło gdyby pojawiły się z przypisanymi do nich obiektywami.
Co do konwerterów miałem bardziej na myśli takie aspekty jak:
- skuteczność potwierdzenia ostrości
- obsługiwanie obiektywów z „automatyczną” przysłoną
Wszystko zależy od systemu, Nikon i Pentax mają w body potwierdzenie ostrości, u całej reszty robimy na oko lub w wypadku Canona kupujemy adapter z potwierdzeniem ostrości. Co zaś tyczy się obiektywów z bolcem przysłony, to można go zablokować i wszystko działa.
Właśnie w liściach najbardziej ją było widać.
Dobrym źródłem takich obiektywów może okazać się rodzina, szczególnie jej starsza część, któż nie miał Zenita... Można szukać na alledrogo...
Obiecałem zdjęcia z manualnych szkieł z mocowaniem M42, wrzucę je po weekendzie, w tygodniu brak czasu, by coś wybrać i przerzucić do JPEG z NEF, obiecuję nie ingerować w pliki poza konwersją, ocenicie sami, jak rysują...
Czy nie ma tu nikogo, kto chciałby podzielić się wrażeniami z przygody z obiektywami z mocowaniem M42, nie ma tu nikogo, kto wykopał u dziadka, czy wujka starego "zenka" (czytaj Zenita) i zabrał z niego szkła na przeszczepy do nowej cyfry?
Czekam na Wasze opinie, zdjęcia, linki...
Może są tu chętni, by coś spróbować ze starymi szkłami?