Widzew Łódź z okazji 100-lecia istnienia wydał album z opisem historii klubu, niektórych meczów i wieloma zdjęciami. Starsi kibice będą mogli sobie przypomnieć, a młodsi poznać wielkie sukcesy Widzewa w europejskich pucharach, czy poznać sylwetki piłkarzy z dawnych lat. W publikacji znajdują się też statystyki poszczególnych sezonów, a nie brakuje także wątku o kibicach. Album liczy ponad 330 stron.
Przeczytaj więcej o albumie na 100-lecia Widzewa Łódź
Mamy dla Was do rozdania 5 albumów. By wygrać jeden z nich wystarczy, że w komentarzu poniżej napiszecie, który rok w historii Widzewa był najważniejszy i dlaczego. Nagrodzimy autorów oryginalnych i najciekawszych wpisów. Konkurs trwa do 17 marca, do godz. 7.59.
WAŻNE: Pod uwagę brane będą tylko oryginalne wpisy zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Wygraj album z okazji 100-lecia Widzewa Łódź [konkurs]
redakcja
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1035
- Wpisów na blogu: 814
- Komentarzy: 473
- Miejsc na mapie: 332


nie znam się na tm zupełnie, ale chciałabym sprawić prezent mojemu bratu który od roku 1991 kiedy to skończył 5 lat karał mnie musem oglądania piłki nożnej, a póżniej przez całe lata 1996-1999 kiedy to cały nasz pokój był obwieszony plakatami widzewa i szalikami. Dla mnie pamiętny będzie rok 1999 kiedy to wybraliśmy się z rodziną do kościoła a on założył w rejonie kibiców Łks szalik widzewa i kiedy to po mszy za rodzine dostalibyśmy niezly łomot bo towarzystwo na bałutach akurat wyszło na miasto.... W każdym razie przeżyliśmy a brat nadal wielbi tą drużynę naszczęscie ma już własne mieszkanie.
Według mnie najważniejszym rokiem dla WIDZEWA to rok Jego powstania 1910.Wtedy też klub ten zaczął pisać swoją historię, którą jak myślę możemy oglądać w tym że albumie.
moim nieskromnym zdaniem najlepszym rokiem dla widzewa będzie ten ,w którym wybudują mu nowy stadion,i idąc na mecz po przekroczeniu bramy stadionu nie będziemy się już czuli jakby ktoś przeniósł nas w czasie.życzę widzewowi aby miasto doszło do porozumienia z inwestorem i rozpoczęli budowe stadionu na miare naszego klubu i tą pamiętną date zapamiętamy tak samo jak rok 1910!
Dla mnie bardzo ważny był rok 1996 i niezapomniane mecze w Lidze Mistrzów i piękne bramki Marka Citki i pozostałych naszych piłkarzy. Te emocję, przeżycia, atmosfera i pełne trybuny..Ach mimo, iż miałem wtedy tylko 11 lat, teraz pisząc to mam gęsią skórę i serce szybciej bije. Dlatego nie umiem opisać emocji jakie towarzyszyłyby oglądaniu tego albumu na 100-lecie Widzewa.
Moim zdaniem najważniejszy rok w historii Widzewa to rok 1969 ponieważ w tym roku śp. Ludwik Sobolewski rozpoczął pracę w RTS Widzew pełniąc kolejno funkcje kierownika sekcji piłki nożnej, zastępcy prezesa klubu, aż do posady prezesa RTS Widzew. Osoba śp. Ludwika Sobolewskiego obiektywnie jest uważana za twórcę "Wielkiego Widzewa", gdyż okres jego pracy w Widzewie był czasem największych sukcesów łódzkiego klubu - Widzew awansował w tym czasie z czwartej ligi do pierwszej, a następnie osiągnął sukcesy zarówno w Polsce jak i w europejskich pucharach, w których wyeliminował m.in. Manchester City, Manchester United, Liverpool, Juventus Turyn oraz awansował do półfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych.
Nadmienię również, że za sprawą śp. Ludwika Sobolewskiego w roku 1975 do klubu doszedł jeden z najlepszych piłkarzy w historii Polski i na pewno najlepszy w historii Widzewa.
Był to nie kto inny jak znany pod pseudonimem "Zibi" - Zbigniew Boniek.
daty, nazwiska, suche fakty... Nie podam daty. Każda może być istotną, bo dla każdego będzie znaczyła coś zupełnie innego. Widzew interesuje mnie tylko w kontekście mojego (już niedługo) narzeczonego ;) Piłka nożna to dla mnie abstrakcja( jak dla większości kobiet- możecie za to mnie zlinczować i tak jestem już łódzko poobijana studiami, akademikiem i komunikacją miejską). Wielki szacun dla tych nade mną co znają wszystkie lub większośc dat- ja znam te z historii Anglii, bo ostatnio miałam właśnie z tego przedmiotu egzamin poprawkowy- możemy dokonać wymiany :) A prezent powędruje do osoby, której świat jest dla mnie ważniejszy niż mój własny, więc gotowa jestem do "wrycia" całej historii Widzewa :D:D
bo nie znam historii Widzewa. Może ten album pozwoli mi ją poznać?
Najważniejszym dniem w histori Widzewa Łódź był dzien 29 marca 1922 kiedt to oficjalnie klub został zarejestrowany w łódzkim urzędzie wojewódzkim. Jednak jako oficjalną datę powstania władze klubu przyjmują rok 1910, kiedy to powstało pierwsze na terenie Widzewa stowarzyszenie piłkarskie ,,Towarzystwo Miłośników Rozwoju Fizycznego,,. I właśnie wtedy do klubu przybyła masa kibiców na pierwszy, długo oczekiwany mecz piłkarzy Widzewa. W tym roku minęło 100 lat. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego WIDZEWIE!!!
ciągle jeszcze przed nim. Być może będzie to następny rok - mistrzostwo Polski i przepustka do europejskich pucharów, a w nich wyjście z grupy i kto wie, może dojście nawet do ścisłego finału.
Moim zdaniem najważniejszy był sezon 1979/1980, kiedy to Widzew jako wicemistrz Polski dostał się do Pucharu UEFA i w pierwszym meczu pokonał Manchesterem United. W kolejnym meczu pokonał Juventus...ugiął się dopiero pod naporem Ipswich Town. No chyba nie ma nic lepszego dla kibica niż oglądać zwycięztwa swojego klub w Pucharze..
ponieważ w tym roku rozpoczęła się historia naszego klubu, która przyniosła nam, kibicom, wielu wspaniałych zwycięstw.
Dla mnie rok 1997 był nieziemsko dobry dla Widzewa. Wtedy to w pamiętnym meczu Widzewa z Legią wygrał 3:2. Legia do 88 minuty prowadziła 2:0. Co to był za mecz, w kilka minut gładko widzewiacy pokonali rywala.
Widzew jest klubem , który ma bogatą historie. Klub powstał 5 listopada 1910 roku pod nazwą „Towarzystwo Miłośników Rozrywki Fizycznej”, a następnie został przekształcony 24 stycznia 1922 roku na „ Robotnicze Towarzystwo Sportowe” Widzew Łódź. Na pewno kibice Widzewa Łódź będą brać pod uwagę zawsze tą pierwszą datę powstania klubu i z pokolenia na pokolenie będzie obchodzony jubileusz.
Kolejnymi najważniejszymi wydarzeniami dla Widzewa było oczywiście zdobycie czterech mistrzostw Polski w latach: 1981, 1982, 1996, 1997, dzięki czemu klub pokazał się w Europie i stał się sławny.
Ja jako kibic Widzewa miałem przyjemność świętować dwa ostatnie mistrzostwa Polski w latach: 1996 i 1997. Dla Mnie są to najpiękniejsze chwile, jakie przeżyłem do tej pory z tym klubem. Wiele meczy z tego okresu utkwiło mi w pamięci. W 1996 roku uczestniczyłem w meczu przypieczętowanym mistrzostwem Polski Lech – Widzew, a w 1997 w meczu, który nigdy się nie powtórzy Legia – Widzew (2:3). Ten ostatni mecz był wyjątkowy; wtedy to w ostatnich pięciu minutach piłkarze Widzewa pokazali swój „widzewski charakter”. Drużyna grała odważnie, strzelała dużo bramek, rzadko przegrywała i dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Polski. W 1996 roku łódzcy piłkarze wygrali 27 spotkań, w 7 zremisowali i ani razu nie przegrali! Natomiast w 1997 roku Widzew przegrał tylko trzy razy, w 25 meczach pokonał rywali, a 6 pojedynków nie zostało rozstrzygniętych. W obydwu sezonach o mistrzostwie Polski decydowały mecze z Legią w Warszawie. Kibice Widzewa świętowali te piękne chwile na stadionie, jak i na Placu Wolności w Łodzi.
Mimo, że teraz Widzew nie jest na najwyższym szczeblu i już 14 lat minęło od ostatniego trofeum to dużo kibiców w Polsce nam takich pięknych chwil może pozazdrościć. Wygranie tego albumu przypominało by mi te niezapomniane wydarzenia.
Myślę , że najważniejsza data dla historii klubu Widzewa Łódź jest rok 1996, ale również dla całej Polskiej Ligi jest najważniejszym rokiem, kiedy to Widzew po raz ostatni awansował do Ligi Mistrzów.
W dniu 07.08.1996r. odbył się pierwszy z dwóch pojedynków o awans i uczestnictwo w Lidze Mistrzów pomiędzy Widzewem Łódź a Broendby Kopenhaga. Uważam, że ten dwu mecz był jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Łódzkiego Widzewa a emocji w tym drugim meczu nie brakowało i myślę, że każdy kibic Widzewa i nie tylko ma ten mecz rewanżowy z Kopenhagi najbardziej w pamięci. W Łodzi Widzew wygrał 2:1 (0:0)
Rewanżowy mecz Broendby Kopenhaga – Widzew Łódź obył się 21 sierpnia 1996 roku na stadionie w Kopenhadze. Najlepszy mecz w moim życiu jaki mogłam oglądać, który mnie kosztował dużo nerwów w tym dniu i sporo straconych paznokci:).
Mecz dla Widzewa źle się ułożył gdyż, przegrywał 3:0 po bramkach Moellera w 32 min., Bjura w 44 min. i Vilforta w 48 min., a gole były wyjątkowo „wredne”, bo uzyskane tuż przed przerwą i zaraz po wznowieniu gry w drugiej odsłonie meczu. Kibice i działacze Broendby szaleli. Widzew w tym meczu przez większości kibiców był bez szans, ale piłkarze trenera z charyzmą Franka Smudy pokazali, że grają do końca i zadziałał słynny „widzewski charakter”. Po golu M. Citki w 56 min. podopieczni F. Smudy podnieśli się z kolan i usilnie dążyli do zdobycia drugiego gola, dającego upragniony awans. Nacierali całym niemal zespołem i przyniosło to sukces w ostatnich minutach. Obrońca P. Wojtala będąc na pograniczu pozycji spalonej, niemal z linii bramkowej, głową przedłużył lot piłki kopniętej przez S. Majaka i umieścił ją w 89 min., w siatce M. Krogha (chyba nawet bez tego dotknięcia piłka wpadłaby do siatki). Wynik 3:2 dla Broendby utrzymał się do końca, co zagwarantowało awans Widzewa do elitarnych rozgrywek Champions League.
Również chce dodać , że ten mecz miał swoje oblicze kibicowskie w Danii i Łodzi na „Pietrynie” i w pubach radość, szał, śpiewy rozradowanych kibiców trwały do białego rana, a piwo lało się strumieniami. Z tego pięknego meczu z Broenby, gdzie zasiadło ok. 1000 łódzkich kibiców przywieźli ze sobą pieśń, która jest do dziś powszechnie znana na stadionie Widzewa tzw. „Widzewskie Broendby” :
Ooo Łódzki Widzew Ole Ole Ole Łódzki Widzew Ole!!!
Znany komentator I programu Polskiego Radia Tomasz Zimoch do dziś za swój komentarz jest bardzo doceniany i każdy kto po słucha ten komentarz sam przyzna ,że jest to dziennikarskie dzieło.
Turku, kończ ten mecz! Radiowa transmisja Zimocha też przeszła do historii: http://www.youtube.com/watch?v=dGW709kZpbk
Jak dla mnie każdy kolejny rok, sezon jest najważniejszy. Historia Widzewa jest piękna, ale od tych pięknych chwil co raz bardziej się oddalamy i przydał by się znowu jakiś sukces, żeby znów można było krzyknąć Wielki Widzew. Trzeba mieć nieustającą nadzieję na sukcesy i liczyć że ten bieżący rok będzie tym najpiękniejszym i znów o Widzewie usłyszy cały Świat.
W stuletnim istnieniu Widzewa jest masa wspaniałych lat, które bez wątpienia wpisały się na kartach histori.
Pisząc o tych najważniejszych nie można zapomnieć sezonów 1981/1982 i 1996/1997 kiedy to nasz kochany klub zdobył Mistrzostwa Polski, czy choćby pamiętnego meczu rozegranego w 1997 roku, w którym nikt nie spodziewał się, że w ostatnich 5 minutach z niemalże przegranego meczu Widzew wychodzi z tytułem Mistrza Polski pokonując Legię Warszawę 3:2.
Niewłaściwym byłoby zapomnieć o wspaniałym sezonie 2009/2010 w którym to Widzew jako pierwsza w historii drużyna piłki nożnej obroniła mistrzostwo I ligi, po karnym braku awansu w poprzednim sezonie rozgrywek.
Każdy rok jest dla klubu ważnym rokiem, niezależnie od tego, czy w danym roku Widzew odnosi same zwycięstwa czy ma chwile porażek.
w 1975 roku wraz z ponownym awansem Widzewa do I ligi. Beniaminek udanie zrewanżował się Łódzkiemu Klubowi Sportowemu z al. Unii za dwie porażki sprzed 27 lat. 6 sierpnia 1975 roku na stadionie ŁKS-u (w obecności 35 tys. widzów) Widzew zwyciężył 2:1 (0:1) po dwóch bramkach Tadeusza Błachny.
Bo kluczowe są początki i końce. A jeśli historia Widzewa rozpoczęta w roku 1910 miałaby się kiedyś skończyć, to tylko dlatego, że nastąpił koniec świata ;)
Powiem szczerze, nie mam pojęcia jaki rok był najważniejszy dla Widzewa. Ale jestem żoną zapalonego kibica tego klubu i on na pewno zna odpowiedź na to pytanie. Niestety nie mogę go zapytać ponieważ chciałam mu zrobić niespodziankę zdobywając album. Przez wiele lat musiałam sprzątać z segmentu kolejne atrybuty związane z tym klubem. Mój mąż wszędzie chciał widzieć znaczek Widzewa. Na segmencie pełno było różnego rodzaju pamiątek, na początku grzecznie wycierałam z nich kurz ale którego dnia powiedziałam dosyć! Segment to nie miejsce na takie rzeczy. Telewizor tez okazywał się dobrym meblem na, którym można było ustawić coś związanego z klubem, na szczęście dzisiaj już mamy płaski wiec problem sam się rozwiązał. Do dziś jednak mój maż pije z kubka oznaczonego znaczkiem Widzewa, a w szafce przechowuje szaliki. A jeszcze nie wspomniałam mój maż ma 50 lat, ale jeżeli chodzi o Widzew to nadal jest dorastającym nastolatkiem. Ja chciałabym mu wynagrodzić moją kobiecą naturę, która nie pozwoliła mu rozkoszować się codziennym widokiem trofeów i dać mu w prezencie album, który na szczęście dla mnie nie będzie stał na segmencie, a dla niego będzie czymś bardzo cennym. A jeżeli już konieczny jest wybór roku to ja nieznająca się na tym zupełnie wybieram rok 1910 a dlaczego, bo to początek klubu a rok ten był napisany na tych wszystkich przedmiotach mojego męża. A skoro na tylu rzeczach w moim mieszkaniu widnieje właśnie ten rok to znacz, że jest on istotny. Poza tym dla mnie rok narodzin jest zawsze najważniejszy, bo gdyby w tym roku nie wydarzyło się to co się wydarzył to żaden inny rok nie mógłby być istotny.
2009 –i teraz wszyscy zastanawiają się dlaczego…a odpowiedź jest banalna, ponieważ w tym roku ja byłam na meczu…pierwszy byłam na stadionie piłki nożnej, pierwszy raz oglądałam mecz na żywo, pierwszy raz krzyczałam głośniej niż wszyscy inni. No tak ale ktoś powie, że w taki rok to był ważny dla mnie a nie dla klubu…w wcale nie… bo w tym roku klub zyskał nowego kibica, nową fankę…a takiego kibica jak ja to tylko pozazdrościć, nie ma drugiej takiej! Tak więc może i staż jako kibić mam krótki ale lepiej późno niż w cale!
0 strona