Po dwóch meczach wyjazdowych 20 sierpnia łódzcy kibice znowu będą mogli zobaczyć piłkarzy Widzewa na własnym stadionie. Przeciwnik nie będzie łatwy, bo widzewiacy zmierzą się z Polonią Warszawa.
Mamy dla Was 8 biletów na to spotkanie. By wygrać jeden z nich wystarczy, że w komentarzu poniżej napiszecie, który z piłkarzy Widzewa ma największe szanse na grę w reprezentacji Polski i dlaczego? Jednocześnie należy wysłać maila ze swoim imieniem, nazwiskiem i MM-kowym nickiem na adres: redakcja@mmlodz.pl (w tytule koniecznie wpisując "Widzew vs. Polonia - konkurs"). Nagrodzimy autorów najciekawszych wpisów, którzy przyślą też maila na podany wyżej adres. Konkurs trwa do 17 sierpnia, do godz. 7:59.
WAŻNE: Pod uwagę brane będą tylko wpisy zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Vouchery na bilety będzie można odebrać tylko osobiście w siedzibie redakcji.
Bilety na mecz Widzew Łódź - Polonia Warszawa [konkurs]
redakcja
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1035
- Wpisów na blogu: 814
- Komentarzy: 473
- Miejsc na mapie: 332


Oczywiście największe szanse ma Madera, jest to jeden z lepszych polskich obrońców, a na jego pozycji nie mamy bogactwa. Miejmy nadzieje, że po wyleczeniu kontuzji będzie grał na wysokim poziomie i dostanie powołanie od Smudy...
Chyba najbardziej uniwersalny z obecnych zawodników Widzewa. Początkowo lewy obrońca, później próbowany jako defensywny pomocnik - na obu pozycjach spisywał się znakomicie. I to właśnie ta uniwersalność oraz zadziorność w grze powinna być przepustką do kadry dla Brozia. Niewątpliwie jeden z najbardziej charakternych zawodników w aktualnej kadrze zespołu.
Jeżeli pan Smuda powołał by Piotrka na jakiś mecz Reprezentacji, na pewno by grał jeszcze lepiej niż obecnie... Wydaję mi się że on musi dostać szansę, chociaż czasami można mieć zastrzeżenia do jego gry. Przynajmniej w kadrze by grał prawdziwy Widzewiak z krwi i kości.
Na meczu z Wisłą Kraków był asystent selekcjonera reprezentacji Polski Jacek Zieliński. Przyjechał on obserwować obrońców Widzewa. Niestety Sebastian Madera doznał kontuzji. Natomiast z dobrej strony pokazał się nasz kapitan Łukasz Broź. Udowodnił, że umie on zorganizować grę obronną i strzelać z dystansu. W Zabrzu w meczu z Górnikiem dzięki jego rajdom wywalczył rzut karny a następnie zamienił go na bramkę, dzięki czemu uratował remis Widzewowi. Uważam, że jest to bardzo dobry zawodnik i mógłby od razu wskoczyć do pierwszej 11 reprezentacji na miejsce zawieszonego Łukasza Piszczka.
Największym mankamentem naszej reprezenatcji jest obecnie formacja obronna. Dlatego też największą szansę wśród Widzewiaków na powołanie od trenera Smudy ma... Dudu!
Oczywiście Carlos Eduardo de Souza Tome, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko tego piłkarza, nie urodził się w Polsce, nie ma polskiego paszportu, ani nawet nie chwali się żadnymi polskimi korzeniami. Jak jednak uczy doświadczenie, nie jest to żaden problem dla rozpaczliwie poszukujących dobrych piłkarzy trenerów reprezentacji. W kadrze grali już przecież Emmanuel Olisadebe i Roger, którzy nie tylko nie potrafili zaśpiewać polskiego hymnu, ale mieli problem by wydukać choć kilka słów w naszym języku. Franciszek Smuda, podobnie jak jego poprzednicy, również nie wymaga od swoich zawodników znajomości "Pana Tadeusza" i miłości do kotletów schabowych. W jego kadrze zagrali: urodzony we Francji Ludovic Obraniak, posiadający niemieckie obywatelstwo Sebastian Boenisch i Kamil Glik, a w ostatnim meczu kadry z Gruzją zadebiutował Eugen Polański. Wciąż otwartą sprawą jest także powołanie dla Manuela Arboledy i Damiena Perquisa.
Dudu Paraiba to z pewnością piłkarz, który bardzo przydałby się polskiej reprezentacji. Powszechnie uważany jest za jednego z najlepszych obrońców w Ekstraklasie. Dla większości napastników stanowi barierę nie do przejścia. Jest szybki, doświadczony, dobrze wyszkolony technicznie, w trudnych chwilach potrafi wziąć ciężar gry na siebie, a nawet strzelić decydującą o sukcesie bramkę. Nie dziwi zatem, że od dłuższego czasu zbiera bardzo dobre recenzje za swoją grę w Widzewie. W Polsce gra już trzeci sezon, więc nie miałby problemów z komunikacją na boisku. Gdyby zatem zechciał przyjąć polskie obywatelstwo, miałby duże (i chyba największe wśród Widzewiaków) szanse na występ w kadrze trenera Smudy.
Największe szanse na powołanie do obecnej reprezentacji mają solidni obrońcy z międzynarodowym doświadczeniem. Wśród piłkarzy Widzewa warunki te spełnia Jarosław Bieniuk.
Nie jest on zawodnikiem, który błyszczy, który zachwyca kibiców i dziennikarzy, ale jest typem właśnie solidnego boiskowego rzemieślnika, który dobrze zna swój fach i stara się go solidnie wykonywać w każdym meczu. Jest zawodnikiem, który zawsze daje z siebie wszystko, nigdy nie odkłada nogi i któremu można na boisku zaufać. Ponadto dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi (192 cm wzrostu). Co ważne, Jarosław Bieniuk ma spore doświadczenie na międzynarodowych arenach. Osiem razy zagrał w reprezentacji Polski (strzelił nawet jedną bramkę), 3 sezony spędził w tureckim Antalyaspor, a także dwukrotnie występował w rozgrywkach o puchar UEFA. Wtedy to jako zawodnik Amiki Wronki mierzył się z takimi zespołami jak hiszpańska Malaga, Glasgow Rangers czy AJ Auxerre.
W przyszłości, największe szanse na grę w reprezentacji daję z kolei Piotrowi Grzelczakowi.
Piotrek jest utalentowanym, pracowitym i szybko rozwijającym się zawodnikiem. W Ekstraklasie zadebiutował już jako 18-latek. Podczas wypożyczenia do drugoligowego Pelikana Łowicz strzelił 18 bramek w 32 meczach i zdobył tytuł króla strzelców. Miał wówczas tylko 21 lat. Po powrocie do Widzewa stał się jego podstawowym zawodnikiem, a jego gole cieszył kibiców czerwono-biało-czerwonych już 22 razy. Jeśli kariera Piotra będzie rozwijać się w tak imponującym tempie, to już w niedalekiej przyszłości może spodziewać się on powołania do reprezentacji. A jeśli dostanie już szansę gry z orłem na piersi, to znając jego (widzewski) charakter, na pewno jej nie zmarnuje.
Czemu ten wybór?
Otóż śpieszę już z wytłumaczeniem. Mianowicie spójrzmy na jego dotychczasową karierę. Ciągłe kontuzje, które uniemożliwiały mu regularną grę w zespole. I co to spowodowało? praktycznie odejście z Widzewa.
Jednakże jego zawziętość, charakter, i naprawdę WIELKIE umiejętności kierowania blokiem defensywy pokazały nam kibicom, a także "ekspertom" że to jest bardzo utalentowany chłopak.
Więc po co my szukamy jakiś Arboledów itd itd, jak mamy młodego piłkarza z charakterem??
Madera do Reprezentacji na EURO 2012!!!
Pozdrawiam,
mario1939
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, gdyż Sebastian to najbardziej perspektywiczny piłkarz polskiego pochodzenia, grający w Widzewie. Jest to obecnie najlepszy środkowy obrońca T-mobile Ekstraklasy i lada dzień należy spodziewać się powołania do naszej kadry dla Madery. Wielu ekspertów piłkarskich, wśród nich Zbigniew Boniek doceniają talent Sebastiana i wróżą mu wielką karierę. A jej początek był wręcz okropny, dwukrotnie połamana noga w tym samym miejscu, potem wiele miesięcy rehabilitacji i w końcu powrót na boisko w barwach Widzewa. Sebastian nigdy się nie poddał, nie chciał kończyć kariery, to prawdziwy zawodnik z "widzewskim charakterem", więc jest idealnym kandydatem na filar defensywy polskiej kadry w nadchodzącym turnieju Mistrzostw Europy na boiskach Polski i Ukrainy!!!
Wybrałam Piotrka dlatego że jest fantastycznym pomocnikiem i napastnikiem.Piotrek w ostatnim czasie gra fenomenalnie oczywiście ma małe poślizgi jak każdy piłkarz ale mogę śmiało powiedzieć że jest jednym z najlepszych piłkarzy Widzewa i w Reprezentacji pokazałby na co go stać i jaki jest dobry.
Sebastian Madera ponieważ jest najlepszym obrońcą w T-Mobile Ekstraklasa.Daje z siebie zawsze 105% i ma niesamowity potencjał zawodowy.
Nogi nigdy nie odstawia,
"Ozi" sie na niego mawia.
Głową piękne strzela gole,
Świetnie pełni swoją role.
Jest on młody i ambitny,
a czy będzie też wybitny?
Niech mu szanse Smuda da
To pokaże jak sie gra!
niestety nikt z obecnej kadry Widzewa łódź nie wyróżnia się tak bardzo żeby zagrać w Reprezentacji Polski. Uważam że gra Widzewa opiera się na całym zespole , a nie na pojedyńczych zawodnikach i ich umiejętnościach. Gdyby każdy z zawodników starał się grać indywidualne akcje to Widzew nie osiągnął by zbyt wiele w Polskiej piłce nożnej. Na szczęście tak nie jest!!!
Gra Widzewa od zawsze opiera się na całym zespole, który tworzy kolektyw lub inaczej machinę do strzelania goli a co za tym idzie do wygrywania meczy!! Uważam też, że nawet jeśli Franciszek Smuda znalazł by takiego jednego zawodnika, który mógłby zagrać w reprezentacji to nie byłby już ten sam piłkarz gdyż, został by on wyrwany ze swojego zespołu i z innymi reprezentantami Naszego kraju nie tworzył by takiego kolektywu jak z piłkarzami Widzewa.
Wybór wydaje się dość oczywisty.To właśnie Sebastian udowadnia swoimi występami i równą, nienaganną formą, że zasługuje na grę z orzełkiem na piersi. Nie jest tajemnicą, że jest już obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji i lada dzień powinien dostać powołanie. Jako jeden z niewielu Polaków ma pewne miejsce na środku defensywy drużyny walczącej w ekstraklasie, jest wciąż młody i rozwija swe umiejętności z meczu na mecz, co widoczne jest nawet gołym okiem. Po odejściu z kadry Żewłakowa ciężko aktualnie znaleźć pewniaka na środek obrony. Maderze do takiego statusu oczywiście jeszcze daleko , ale myślę, że jeśli otrzyma taką szansę, to na pewno da z siebie wszystko. Pokazał już charakter w walce z kontuzjami i o miejsce w składzie Widzewa. Czas teraz na krok ze strony Smudy i wysłanie powołania dla Sebastiana. Wierzę , że jemu dużo bardziej należy się zaszczyt reprezentowania Polski, niż innym naturalizowanym piłkarzom jak np. Arboledzie, który jak sam przyznaję polski paszport przyspieszy mu odprawę na lotniskach. Wystarczy do końca zaufać jego umiejętnościom, jak to zrobiono w Widzewie, a Madera na pewno odpłaci się dobrą grą i walką o jak najlepszy wynik dla polskiej reprezentacji.
Uważam, że na razie tylko Piotrek ma szansę na grę w reprezentacji Polski - jeśli się nie mylę, jest najmłodszy w 1.szej drużynie RTSu - przed nim przyszłość i może po Euro następny selekcjoner albo nawet Franz będzie miał okazję testować umiejętności młodego Widzewiaka.
Na razie, po 3 kolejkach sezonu, żaden inny piłkarz nie zasługuje na bycie wyróżnionym poprzez występ z orzełkiem na piersi, niestety...
Może jestem zbyt surowy, ale mam nadzieję, że jeśli zobaczę mecz z Polonią, chłopaki dadzą wreszcie prawdziwy popis gry - wówczas trzeba będzie powtórzyć taką sondę :) i obyśmy mieli wtedy ciężki wybór, między Broziem a Maderą, Budką i Grzelaczakiem, a może nawet Oziębałą. Do boju, RTS!
Ja się tego wcale nie wstydzę,
do naszej reprezentacji bierzmy Dzalamidze.
Wiadomomo - obywatelstwa polskiego jeszcze nie posiada,
ale jak się sprawę bliżej naszego pupila zbada,
to do korzeni biało-czerwonych się dokopiemy
i polskiego dziadka w życiorysie mu wynajdziemy!
Kiwkę nasz drobny Nika ma kosmiczną,
ośmieszyć potrafi obronę rywala nietylko tragiczną.
Przegląd pola, finezja, szybkość i super kondycha,
nie to co Krzyś Ostrowski po pięciu minutach truchtu ledwo dycha!
Młodość i jego fantazja to kolejny dodatni plus,
naturalizować go jak najszybciej to narodowy mus!
Potem wygrane z Niemcami, Meksykiem to nic,
a jego piłkarski kunszt doceni każdy widz.
Powtórzę raz jeszcze me słowa -
bierzmy Nikusia - pomoc repry już gotowa!
A resztz kopaczy Widzewa niechaj się wstydzi,
że selekcjoner Franek S. ich w kadrze nie widzi.
Wybór mój jest jak najbardziej przemyślany,
bo Nika i Widzew są PANY!
proszę o uznanie mojego wpisu, wiem ze jest opoznienie, ale mialem mega problemy z umieszczeniem o czasie komentarza