Jadąc wczoraj tramwajem, do 11 wpadło 5 może 6 chłoptasiów z piwskiem albo w ręku albo gdzieś schowanym. Smród taki, że upić się można nawet nie pijąc. Zero skrępowania, mimo że w Pesach jest monitoring!
Tydzień temu jak wracałem taksówkę z imprezy, trzech chłopaków paraodowało koło Uniwersalu w tym przynajmniej jeden w samych bokserkach! Mijałem ich dwukrotnie i jakoś nie widziałem, by jakikolwiek patrol się pojawił.
Dziś siedzę przy komputerze a za oknem z kilku gardeł na cały głos "jeb...jeb.." "kur...sportowe do łózka" itp. Różne takie hasła z przerwami trwały ponad pół godziny i były słyszalne na pewno na kilku ulicach i też zero reakcji.
Jak można gdziekolwiek wieczorem bezpiecznie wyjść, skoro patrole może i gdzieś tam przy klubach na Piotrkowskiej są, ale do domu bez taxi nie ma co wracać?
Jak można bezpiecznie nawet z pracy wracać, gdy praktycznie co tramwaj to klnąca i bezczelnie się zachowująca młodzież z piwskiem wsiada?
Jak można bezpiecznie zgłosić na przykład demolkę w autobusie, skoro od razu widać kto wzywa straż? Pomijam fakt, że nim się pojawi to oni znikną. Dlaczego nie ma systemu powiadamiania smsem, jak to jest w niektórych miastach.Cicho i bezpiecznie.
Takie rzeczy trzeba tępić, byśmy w końcu mogli czuć się bezpiecznie, a nie ma nawet jak policji czy sm pomóc, choć wątpie czy by skorzystali w ogóle.


a Ty sam jakoś zareagowałeś (chociażby na incydent z wczoraj)??
Taaaa! Popędził do kompa wyżalić się na blogu :)))))))
wyżalić się właśnie....prześmiewczy ton mówi wszystko. Lepiej wyśmiać, niż udawać, że problemu nie ma. Może i nie ma póki sam nie dostaniesz w zęby od jakiegoś pijącego bandziora.
A co do pytania gdy mam możliwość, reaguję.
Prawo ogranicza nasze służby, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo. Tym bardziej, że później osoba zgłaszająca incydent może mieć bardzo duże problemy, do tego stopnia, że oskarżony zna jej personalia i adres zamieszkania. Nadal się dziwicie, że panuje 'znieczulica' i ludzie nie chcą mieć do czynienia z policją?
rację. Póki to przestępca będzie poszkodowanym ciężko będzie cokolwiek zdziałać.
więc nie dziwcie się ludzie. Nie ma co wrzucać na policję, to nie oni są winni tego, że nie mają prawa zrobić tego czy tamtego.
Miastu potrzebny jest Batman albo Superman :D:D:D
a drugi w nocy ;)
A poważne to myślę, że gdyby wprowadzono anonimowe powiadamianie smsem, to część tego dziadostwa udałoby się wyeliminować.
To ja powiem tak: Po pierwsze, i najważniejsze: Powiadamianie SM jest ANONIMOWE! Nikt nawet nie pyta o nazwisko! W przypadku policji pytają, ale nikt Cię nie zmusi do podania prawdziwego. Może zgłaszać Kowalski... :)
Straż Miejska czas reakcji ma jaki ma. Ostatnio w przypadku rozróby wolę dzwonić na policję, szybsi są:)
Co do całości systemu... No nie jest dobrze, o tym wiemy wszyscy... :/ Przykładem może być opisywane ostatnio przeze mnie na fb zdarzenie z udziałem pseudokibiców, reakcja policji i podsumowanie akcji przez rzecznika... :/ W takich momentach odechciewa się szaremu obywatelowi reagować...
wsiadasz do tramwaju, widzisz dresiarzy czy innych z piwkiem i dzwonisz? nie bo dla SM jesteś anonimowy, ale dla dresiarzy już nie. Stąd też uważam, że powinno być powiadamianie smsem. Zwłaszcza, że części tramwajów jest monitoring i nawet jak nie zdążą, to chyba mogą zażądać zapisu od MPK.
...powinniśmy mieć w tej sytuacji do MPK. Dobrze wiesz, że kierujący pojazdem ma prawo wysadzić takich delikwentów. A że oczywiście się boi, ma tzw. przycisk szybkiego powiadamiania, który zawiadamia centralę ruchu i firmę ochroniarską... Kiedyś to był Skorpion, jak jest teraz nie mam pojęcia, bo nie korzystam z usług MPK.
A powiadamianie sms powinno być, fakt...
W przypadku zgłoszenie na policję przyjeżdżają, dzwonią domofonem do Twojego mieszkania i mówią "dzień dobry, policja, pan zgłaszał włamanie/bójkę/rozbój/...?".
Od tego się zaczyna, później jest już tylko gorzej (wspomniane personalia dw. 'przestępcy', musisz zeznawać przeciwko niemu w sądzie, oczywiście on jest obecny podczas każdego twojego przesłuchania, wie o tobie wszystko). A po uniewinnieniu przez sędziego czy też zasądzeniu kary 6 m-cy w zawieszeniu taki delikwent wraz ze znajomymi zaczynają cię odwiedzać i to bynajmniej nie z chęci wypicia kawy.
Bzdura! Tak, zdarza się to w przypadku, gdy zdarzenie dotyczy CIEBIE. I jest to chore, owszem. Ale wielokrotnie zgłaszałem zdarzenia np. na ulicy, widząc napad, bójkę. Praktycznie nigdy nie pytano się mnie o personalia, a jeśli nawet, to nikt nie zmusi mnie do podania prawdziwych :) Tak samo, nauczony doświadczeniem, nie zgłoszę się jako świadek.
z prawem (w niezupełnie moim, ale przypadkach wziętych z życia bliskich). A na składanie fałszywych informacji też jest paragraf ;) Kwestia tego, czy policjant jest znajomym przestępcy czy nie, wszystko można obrócić przeciwko Tobie. To przykre, ale prawdziwe.
Przyznam, że też kilka razy reagowałem, ale w momencie gdy kończyła się moja anonimowość zwyczajnie się wycofywałem.
takie w PL prawo :(
i raczej nie ma co się czepiać P czy SM
podziękujmy tym co ustanawiają paragrafy