Wskrzeszając akcję (przynajmniej w teorii, bo w praktyce to raczej szanse marne) chciałbym zwrócić uwagę na owe skrzyżowanie. Skrzyżowanie, gdzie dzień w dzień co kilka minut trąbią na siebie auta (skąd taki wniosek? - bo co tam przejeżdżam to trąbią), gdzie mi osobiście nieraz serce stawało, jak widziałem, że na tramwaj, którym jadę pędzi samochód, gdzie w końcu łatwo się 'zakleszczyć" między samochodami, próbującymi przebrnąć na wschód/zachód/północ/południe.
Skrzyżowanie to, mimo że bardzo kolizyjne a przynajmniej bardzo nerwowe świateł nie posiada, co skutkuje delikatnie mówiąc podniesieniem ciśnienia i kierowcy i pasażerów. W sumie długo się zbierałem na ten wpis, ale w końcu dziś mnie coś zmobilizowało do niego. Zmobilizowała mnie stłuczka, która skutecznie utrudniła mi dojazd do pracy. Stłuczka na samym środku skrzyżowania skutecznie zablokowała przejazd tramwajów w kierunkach pólnoc-południe oraz w przeciwną stronę.
Dodajmy do tego tramwaj linii 1, który jeździ co 20 minut i mamy genialny przykład bezmyślności wszystkich, którzy odpowiadają za drogi, bo nie dość, że czeka się masę czasu na tramwaj to ten jeszcze przejedzie kilka przystanków i stop, bo ktoś oszczędza na zamontowaniu świateł.


podziękuj komuchom to pozostałości po nich, a wszystkiego na raz sie nie naprawi.I tak w 4 lata zrobiono dużo i tyle ile w 40 nikt nie zdziałał i nie siej tu propagandy
witamy PO
Niestety choć kierowcy jeżdżący po drogach mają prawa jazdy to jednak dla wielu z nich skrzyżowanie różnorzędne jest po prostu zwykłym zaskoczeniem.
W mieście (przynajmniej w ścisłym centrum) wszędzie są światła lub skrzyżowania dróg z pierwszeństwem przejazdu i podporządkowanych
A tu nagle jedzie taki kierowca przez miasto i klops. Bo zaraz,zaraz jak to było? nie ma świateł, znaku nie zauważył i co teraz? Dziki zachód, "może dam radę" "może zdążę".
Wystarczy przypomnieć sobie zasadę "prawa Wolna" i postarać się o trochę cierpliwości grzeczności dla drugiej strony.
Montowanie świateł wszędzie to niestety nie najlepszy pomysł, już lepiej było by (o ile to możliwe) tworzyć rąda gdzie ruch praktycznie zawsze odbywa się płynnie.
Kolejne światła i kolejny korek.
Zawsze jade przez to skorzyzowanie bez problemu! To jedyne skrzyzowanie, na ktorym nie ma korkow, gora 3 - 5 samochodow stoi. Nie do porownania ze skrzyzowaniami ze swiatlami. To skrzyzowanie jest szybkie i latwo rozwiazuje sie tam sytuacja. Nie wiem moze Pan trafia zawsze na jakieś zamkniete czakry i zla energie. Moim zdaniem ronda i takie skrzyzowania swietnie rozluzniaja ruch
znów mu się coś nie podoba? tragiczny element i wrzód na zdrowym ciele, zalecam usunięcie:)
w zasadzie to też wiele razy pokonywałem to skrzyżowanie i nigdy problemów nie miałem
zawsze szybko i płynnie
wystarczy odrobina ogłady
Wystarczy odpowiednie autko i problem znika... Dodge Ram SRT-10 2006 r - polecam bo warto...
niewychowańcu. Natomiast czy to prawda czy też nie, to jednak jakbyście jeździli częściej to byście zauważyli, że często (po części przez niewiedzę kierowców) tworzą się nie tyle korki co "magiczne" ustawienia aut i nikt nie wie jak ma jechać no i wtey korek się robi ;)
To skrzyżowanie jest okropne. Stłuczek to z pewnościa tu co niemiara. Niewątpliwie ruch samochodów w godzinach porannych i późnych popołudniowych jest nieduży, ale tak jest na wielu skrzyżowaniach ze światłami w Łodzi. Tak duże skrzyżowanie z tramwajami w trzecim co do wielkości mieście w Polsce to jakiś anachronizm! Mniej ruchliwsze jest skrzyżowanie Rzgowska - Lecznicza znajdujące się nieopodal a świateł mu nie poskąpiono.
Zobacz jak wyglądają skrzyżowania równoległe, zobacz że jest to jeden z elementów uspokajania ruchu w mieście. Dowiedz się także, ile to wypadków ponoć się zdarzyło na opisywanym skrzyżowaniu.
Prawda jest taka, że takich skrzyzowań w Łodzi jest zdecydowanie za mało. Ale jasne, że kierowcy mogą ich nie lubić - zmuszają do myślenia i przypomnienia sobie zasad, których skrzyżowanie ze światłami nie wymusza. A właśnie to ta chwila na zastanowienie się, na popatrzenie na znaki - kto ma pierwszeństwo, upewnienie się czy ktoś jedzie z prawej strony, powoduje że jest bezpieczniej.
w godzinach szczytu a zobaczysz ile razy tam hamują w ostatniej chwili a w tramwaj to już się nie mówi.