Myślę, że poetykę wczorajszego spektaklu (zarówno w formie jak i treści) można opisać słowami pochodzącymi z dyskografii zespołu Bloodhound Gang.
Mam tu na myśli jakże lapidarne aczkolwiek w tym wypadku adekwatne zdanie: "We don't need no water let the motherf****r burn"


Widzę, że miałeś lepszą miejscówkę niż my :) No i jak widzę po kadrach, to w przeciwieństwie do nas dotrwałeś do finału :)
to doprawdy interesująca historia, może wspomnę o niej w kolejnym wpisie na temat TrotuArt festiwal.
Sporo zawdzięczam wspaniałemu wynalazkowi zwanemu rowerem, który umożliwił mi teleportacje z DH Magda na Stary Rynek ; )