Do tego tak fantastyczny. Ostatnie spojrzenia na Łódzką wizytówkę, niezależnie od tego jak wygląda każdemu kojarzy się dobrze i źle. Wspomnienia wyjazdów, powrotów, wyczekiwania na spoźnione pociągi. Każdy ma jakieś swoje spojrzenie. Osobiście z części kolejowej skorzystałem chyba raz w życiu. Trochę mało jak na 24 lata kręcenia się po tym mieście. Za to z części autobusowej już częściej. Niedzielne popołudnia w Bonanzie czy pierwsze ciasteczka Fornetti. Lub traumatyczna wizyta w toalecie.
Trochę smutno, mam nadzieję, że nowa inwestycja będzie również imponująca i wbije się w obraz mista dla wszystkich i tych co tu żyją, i tych co będą nas odwiedzać. Doczekać się nie mogę wyniku końcowego. Mam nadzieję, że te 2 miliardy z hakiem nie będą zmarnowane.
Dodam kilka fotek, mam nadzieję, że się spodobają :)
Mój pierwszy fotodej
- Nikt jeszcze nie skomentował

