Marit Bjoergen wygrała bieg na 10km stylem dowolnym ze startu wspólnego w rosyjskim Rybińsku. Jest to już jej 50 wygrana w zawodach pucharowych.
Nawet zakłady sportowe online raczej obstawiały wygraną Norweżki. Dzięki zwycięstwu odzyskała ona prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, które straciła dwa dni wcześniej na rzecz Justyny Kowalczyk. Druga na mecie Szwedka Charlotte Kalla straciła do zwyciężczyni 4,1 sekundy. Podium uzupełniła rodaczka Bjoergen, Marthe Kristoffersen, która o trzecie miejsce walczyła do końcowych metrów z koleżanką z norweskiej drużyny Therese Johaug, a różnica na mecie była tak mała, że o kolejności zadecydowała dopiero analiza zapisu z fotokomórki. Justyna Kowalczyk zajęła 7 miejsce tracąc do zwyciężczyni 38,9 s.
Kowalczyk zaczęła sobotni wyścig bardzo dobrze i od początku znajdowała się w czołówce, raz po raz wychodząc na prowadzenie. Na punkcie pomiarowym po przebiegnięciu 2,5 kilometra Polka była pierwsza, jednak różnice między czołowymi zawodniczkami były minimalne, gdyż cała grupa biegła razem i żadna z biegaczek nie potrafiła narzucić swojego tempa. Na kolejnym punkcie pomiarowym, który usytuowany był na 5 km, czyli dokładnie w połowie dystansu, Polka ponownie była pierwsza i zdobyła 15 bonusowych punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Typy bukmacherskie dawały jej w tej chwili przewagę nad Bjoergen.
Około 6 kilometra Kowalczyk zaczęła niespodziewanie słabnąć. Wyraźnie było widać, że biegło jej się bardzo ciężko. Cztery zawodniczki, w tym Bjoergen i Kalla, odskoczyły od Polki. Po kilku chwilach Kowalczyk zdecydowanie odstawała od czołówki i stało się jasne, że nie będzie się liczyć w walce o zwycięstwo.
Charlotte Kalla objęła prowadzenie, i z Bjoergen za plecami narzuciła dość mocne tempo. Kilkaset metrów przed metą Bjoergen wyprzedziła Szwedkę, która nawet nie próbowała odeprzeć jej ataku. Ostatnie metry to już spokojny bieg Marit Bjoergen i zasłużone zwycięstwo. Norweżka nie wystartowała 2 dni wcześniej w zawodach w Moskwie i jak sama przyznaje wykorzystała ten czas na odpoczynek i regenerację.


no wszystko pięknie, tylko bieg odbył się 3 dni temu i jego przebieg chyba wszyscy znają...
równie dobrze mógłbyś relacjonować zeszłoroczny PŚ
Fakt, ten jest troche po dacie. Czasem napisze jakis tekst, ale go natychmiast nie opublikuje, i potem zalega. A staram sie wszystkie tresci zamieszczac, stad sie czasem moga wziac moga 'rodzynki' :P