Profil użytkownika: Mariusz Kucharczyk

Komentarze

Mariusz Kucharczyk Mariusz Kucharczyk
Przyjdę 2010-08-27 13.00

Jak zwykle, będę i ja. Do zobaczenia :) komentowany materiał »

Mariusz Kucharczyk Mariusz Kucharczyk
lans? 2010-08-10 12.51

Te oszołomy Tomek i Bandżo to z jakiej choinki się urwali? Artykuł dobry, ale sorry, przedstawianie chińskich knajpek tylko z punktu widzenia zblazowanych lanserów trochę zaciemnia obraz sytuacji.

Weźmy np lokal na Lutomierskiej, ten ze zdjęcia. Dobrze go znam - mieszkam tuż obok i często biorę stamtąd jedzenie. Biorę na wynos, bo faktycznie przytulnie tam nie jest. Ale jedzenie mają pyszne. Kilkadziesiąt metrów dalej była kiedyś (może wciąż jest) bardziej elegancka chińska restauracja. Prawdziwe sztućce i talerze, obrusy itd. Ale co z tego, skoro jedzenie słabe?

Ciekawostką baru na Lutomierskiej jest klientela. Tutaj w zgodzie siedzą i jedzą (albo biorą na wynos) zarówno lokalne "elementy", jak i umundurowani stróże prawa z pobliskiej komendy wojewódzkiej. Myślę, że nie sposób przecenić integracyjnej roli tego lokalu :)

Natomiast lanserzy z Piotrkowskiej raczej nie zapuszczają się w te odległe rejony, i całe szczęście. Jeśli to jednak prawda, że chińskie bary stały się "modne", to wielka szkoda... komentowany materiał »

Mariusz Kucharczyk Mariusz Kucharczyk
Choć szału nie było, to i tak dzięki za ten FD 2010-08-09 12.37

Champi, masz rację, szału nie było. Ja pocichutku liczyłem, że otwarta zostanie elektrownia, ale się przeliczyłem. Poza tym, trudno nastawiać się na ekstazę gdy miejsce jest, powiedziałbym, ogólnie znane. Na teren każdy może wejść codziennie, a wnętrza są dostępne podczas różnych imprez. To nie EC1, Pawelana czy Polmos, gdzie dodatkowo była cała ta otoczka niedostępności.

Dlatego uważam, że kto się zdecydował przyjść, to powinien wiedzieć czego się spodziewać. A ciekawy kadr można znaleźć wszędzie. Poza tym miło jest czasem połazić po starych fabrykach "legalnie" :)

Tak czy inaczej, nie chciałbym jednak, żeby Foto Deje ewoluowały w tym kierunku co wczorajszy. Ich siła tkwi przecież w wyjątkowości miejsc (stąd wczoraj liczyłem na elektrownię). A takich miejsc wyjątkowych jest w Łodzi trochę. Rozumiem, że gdy jest okazja, to i w mniej atrakcyjnym wnętrzu można FD zrobić. Ale... wiecie co mi się marzy? Np Foto Dej w CKD. Albo w jakiejś czynnej, pracującej fabryce. Żeby nie wspomnieć o jednym, absolutnie unikalnym obiekcie, który jednak ze względu na swoją specyfikę jest raczej niemożliwy do odwiedzenia. Ale to by dopiero było coś! :)

Pozdrawiam redakcję MM i dzięki, że FotoDeje są. komentowany materiał »